Czy atak USA na Wenezuelę zmieni cenę ropy? Nowa analiza

Międzynarodowy rynek ropy naftowej uwzględnia premię za ryzyko geopolityczne po amerykańskiej operacji w Wenezueli. Notowania Brent i WTI pozostają jednak blisko poziomów z przełomu roku.

PALM BEACH, FLORIDA - JANUARY 03: U.S. President Donald Trump addresses the media during a news conference at his Mar-a-Lago club on January 03, 2026, in Palm Beach, Florida. President Trump confirmed that the United States military carried out a large-scale strike in Caracas overnight, resulting in the capture of Venezuelan leader Nicolás Maduro and his wife, Cilia Flores.  (Photo by Joe Raedle/Getty Images)Donald Trump o ataku na Wenezuelę
Źródło zdjęć: © GETTY | Joe Raedle
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Reakcja międzynarodowego rynku ropy naftowej na atak Stanów Zjednoczonych na Wenezuelę ogranicza się jak dotąd do uwzględnienia premii za ryzyko geopolityczne. Rynek nie wycenia na razie natychmiastowej i istotnej utraty fizycznej podaży surowca. Notowania obu głównych benchmarków, Brent i WTI, utrzymują się w pobliżu poziomów z końca ubiegłego roku, co sugeruje że inwestorzy traktują wydarzenia jako potencjalne zagrożenie, a nie rzeczywisty szok podażowy w krótkim terminie.

Z technicznego punktu widzenia reakcja rynku jest najbardziej widoczna w strukturze krzywej kontraktów terminowych. W tygodniach poprzedzających atak ropa była notowana z fragmentami krzywej w stanie contango, szczególnie w przypadku kontraktów średnioterminowych. Taka sytuacja, gdy kontrakty dłuższe są droższe od krótkoterminowych, stanowi klasyczny sygnał komfortowej sytuacji podażowej. Wskazuje ona na odpowiedni poziom zapasów, brak natychmiastowego niedoboru oraz niską premię za baryłkę dostępną w danym momencie.

Milioner szczerze do bólu. "Czułem się debilem"

Potencjalna zmiana struktury krzywej terminowej

W przypadku gdyby ryzyko geopolityczne przełożyło się na rzeczywiste i trwałe zakłócenia produkcji lub eksportu, rynek spodziewałby się nie tyle ogólnego wzrostu cen, co zmiany nachylenia krzywej kontraktów terminowych. W takim scenariuszu kontrakty o najbliższych terminach zapadalności rosłyby szybciej, tworząc strukturę backwardation. Oznacza to sytuację, w której kontrakty krótkoterminowe są notowane po cenach wyższych niż te o dłuższych terminach realizacji.

Taka konfiguracja wskazuje na względny niedobór surowca w krótkim okresie i odzwierciedla wyższą wycenę baryłki dostępnej natychmiast. Rynek jest wówczas gotów płacić premię za zagwarantowanie natychmiastowej dostawy. Jak dotąd jednak krzywa nadal sugeruje, że wydarzenia są traktowane głównie jako czynnik ryzyka i zmienności, a nie jako efektywny szok fizycznej podaży.

Brak wyraźnej struktury backwardation w spreadach krótkoterminowych wskazuje, że rynek terminowy nie wycenia jeszcze istotnej i trwałej utraty baryłek w krótkim okresie. Utrzymuje się przekonanie, że globalna podaż pozostaje relatywnie komfortowa, przynajmniej na obecnym etapie.

Scenariusze wzrostu cen ropy

W scenariuszu pośrednim, zakładającym dodatkowe przerwanie wenezuelskiego eksportu na kilka tygodni, rynek prawdopodobnie dokonałby bardziej zdecydowanej wyceny ryzyka. Dotyczy to szczególnie dostaw ciężkiej wenezuelskiej ropy, która jest kluczowa dla określonych rafinerii. W takiej sytuacji notowania Brent mogłyby wzrosnąć o 7 do 15 proc. Ceny WTI również by poszły w górę, choć w mniejszym stopniu, co powiększyłoby spread między oboma benchmarkami.

Scenariusz podwyższonego stresu, obecnie mniej prawdopodobny, zakładałby poważne i długotrwałe zakłócenie produkcji oraz eksportu w połączeniu z ryzykiem eskalacji regionalnej. Obejmowałby on również pośrednie skutki dla szlaków handlowych, ubezpieczeń morskich i przepływów towarowych. W takim przypadku rynek zacząłby wyceniać istotny szok podażowy, a Brent mógłby wzrosnąć o ponad 20 proc. względem obecnych poziomów. WTI podążyłby za tym ruchem, choć na niższym poziomie. Realizacja takiego scenariusza wymagałaby nie tylko wyraźnych oznak fizycznej utraty baryłek, ale także szerszej reakcji producentów i konsumentów, w tym ewentualnej odpowiedzi ze strony OPEC+.

Rynek terminowy ropy wycenia ostrożność i ryzyko, ale nie panikę. Dominuje przekonanie, że wydarzenia dodają zmienności i krótkoterminową premię geopolityczną, jednak jak dotąd nie zmieniają strukturalnego postrzegania globalnej podaży jako relatywnie komfortowej. Przejście do scenariuszy bardziej wyraźnych wzrostów będzie zależeć od konkretnych dowodów na trwałe zakłócenie wenezuelskiego eksportu oraz wyraźnych sygnałów na krzywej terminowej, szczególnie w spreadach krótkoterminowych.

Źródło: CNBC

Wybrane dla Ciebie
Ostatnio tak drogo było w 2008 roku. Cena baryłki Brent wystrzeliła
Ostatnio tak drogo było w 2008 roku. Cena baryłki Brent wystrzeliła
"Przeliczył się". Norweski analityk podsumował rok karnych ceł Trumpa
"Przeliczył się". Norweski analityk podsumował rok karnych ceł Trumpa
Mostostal Warszawa odstępuje od budowy drogi S19. Konflikt z GDDKiA narasta
Mostostal Warszawa odstępuje od budowy drogi S19. Konflikt z GDDKiA narasta
Znany hotelarz zapowiada rewolucję. Alkohol znika z hoteli
Znany hotelarz zapowiada rewolucję. Alkohol znika z hoteli
LPG poza rządową osłoną. Wiceminister ucina spekulacje
LPG poza rządową osłoną. Wiceminister ucina spekulacje
Nagłe zwroty na amerykańskiej giełdzie. Widać nerwy
Nagłe zwroty na amerykańskiej giełdzie. Widać nerwy
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 02.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 02.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 02.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 02.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 02.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 02.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 02.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 02.04.2026
Rosja twierdzi, że cieśnina Ormuz jest dla niej otwarta
Rosja twierdzi, że cieśnina Ormuz jest dla niej otwarta
Iran i Oman tworzą zasady żeglugi przez Ormuz. Pierwsze statki obrały nowy kurs
Iran i Oman tworzą zasady żeglugi przez Ormuz. Pierwsze statki obrały nowy kurs