"To oczywista przewaga". Szef chińskiego producenta aut mówi nam, czym chce wygrać z rywalami z Europy

- 20 lat temu myśleliśmy, że Chinom trudno będzie prześcignąć amerykańskich, europejskich i japońskich producentów samochodów – przyznał Jiangming Zhu, założyciel i prezes Leapmotor, pytany o tę rywalizację przez money.pl. Europejscy producenci zarzucają Chinom nierówną konkurencję na rynku motoryzacyjnym. On sam uważa, że przewaga Chińczyków jest oczywista.

Jiangming ZhuJiangming Zhu
Źródło zdjęć: © Getty Images | Alex Kraus, Bloomberg
Marcin Walków
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

– Konkurencja jest dobra, mobilizująca, jednak musi być uczciwa. I jeśli nasi konkurenci biegną w "specjalnych" butach, to trudno mówić o równych szansach – tak kilka tygodni temu mówiła w wywiadzie dla money.pl Katrin Adt, prezeska marki Dacia, pytana o starcie z chińskimi markami samochodów w Europie. Komisja Europejska w październiku 2024 r. nałożyła dodatkowe cła na chińskie samochody elektryczne, zarzucając Pekinowi subsydiowanie ich produkcji.

Co na to sami Chińczycy? W Pekinie podczas targów motoryzacyjnych Auto China 2026 zapytałem o to Jianminga Zhu, założyciela i prezesa chińskiej marki Leapmotor. Jego zdaniem przewaga producentów z Chin leży gdzie indziej.

Amerykańscy, europejscy i japońscy producenci samochodów mieli przewagę pionierów. To dlatego przez długi czas chińskie marki motoryzacyjne nie odniosły sukcesu – technologia, produkcja i dostawy komponentów oraz skala produkcji zachodnich konkurentów były tak rozwinięte, że prowadziły do przewagi kosztowej, jakościowej, jak również większej rozpoznawalności marki. 20 lat temu myśleliśmy, że Chinom trudno będzie ich prześcignąć

- przyznaje Jiangming Zhu w odpowiedzi na pytanie money.pl.

Chiny są największym rynkiem motoryzacyjnym na świecie. Rocznie sprzedaje się tam 23 mln nowych samochodów. Dlatego chińskim producentom przez wiele lat wystarczyła produkcja na rynek wewnętrzny. Z kolei zagraniczni producenci, którzy chcieli rozwijać się w Chinach, musieli otwierać zakłady produkcyjne w Państwie Środka we współpracy z chińskimi partnerami w formule joint-venture.

Chiny "wymieniły" dostęp do rynku na technologię. Już od lat 80. rozwój chińskiej motoryzacji opierał się na współpracy z firmami europejskimi, amerykańskimi i japońskimi. Na fali elektryfikacji motoryzacji chińscy producenci metodą prób i błędów udoskonalili produkcję kluczowych komponentów, stale obniżając koszty i poprawiając jakość – dodał Zhu Jiangming w odpowiedzi na pytanie money.pl.

Chińskie auta zagrożeniem dla naszej gospodarki? "Pytanie, jak Europa będzie się bronić"

Przypomnijmy, że na ten sam aspekt zwracał uwagę Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar. – Chińczycy przez wiele lat się uczyli. Zresztą to my, Europejczycy, pozwoliliśmy im wejść na odpowiedni poziom jakościowy. Wszystkie inwestycje czynione przez europejskie marki w Chinach, odbywały się w pełnej współpracy z chińskimi firmami. Taki był wymóg. I to pozwoliło Chińczykom poznać i przejąć technologie, zdobyć doświadczenie. Efekty widzimy dzisiaj – stwierdził w rozmowie z money.pl już na początku 2024 r.

Od kamer monitoringu do elektrycznych samochodów

Zhu Jiangming założył firmę Leapmotor w 2015 r. Wcześniej, od 1993 r., współtworzył Dahua Technology, tworzącą kamery monitoringu, a w latach 2008-10 pracował w Motorola Hangzhou. Poza granicami Państwa Środka Leapmotor działa jako Leapmotor International, czyli joint-venture z koncernem Stellantis (który ma 51 proc. udziałów).

W Chinach produkcją samochodów zajmują się dziś zarówno firmy, które wyrosły w przemyśle motoryzacyjnym kilka dekad temu, jak i stosunkowo młodzi gracze. Samochody elektryczne na rynek wprowadził również Huawei, czyli producent smartfonów, sprzętu elektronicznego i hulajnóg elektrycznych.

Dlaczego również Zhu Jiangming postanowił wejść w produkcję samochodów? Podczas podróży do Hiszpanii na ulicach Walencji zobaczył mały, elektryczny mikrosamochód (Renault Twizy – przyp. red.), który przypominał mu smartfona na kołach. Stwierdził, że produkcja aut elektrycznych nie może być taka trudna.

Przewaga chińskich producentów. Kontrolują swój łańcuch dostaw

Jego zdaniem kluczem do uzyskiwania przewagi konkurencyjnej przez chińskie marki motoryzacyjne jest kontrolowanie łańcucha dostaw.

– Wszyscy wiedzą, że najważniejszym komponentem samochodów elektrycznych są baterie. Chiny dysponują niezbędnymi surowcami do ich wytwarzania. Poza tym, niemal 100 proc. sprzętu niezbędnego do produkcji baterii litowych wytwarzane jest przez chińskie firmy. Nie powinno dziwić, że Chiny stały się światowym liderem w produkcji ogniw i całych baterii, a ich wydajność i jakość należą do najlepszych na świecie. Chiny są niemal samowystarczalne w łańcuchu dostaw do produkcji baterii – podkreślił.

Chiny dysponują złożami i technologiami obróbki metali ziem rzadkich, za sprawą których uzależniły od siebie Zachód. Jak pisaliśmy w money.pl, według szacunków w 2024 r. światowe złoża tych surowców wynosiły 110 mln ton, z czego 44 mln ton znajdowało się w Chinach.

Leapmotor produkuje nie tylko samochody elektryczne, ale w swoich własnych zakładach wytwarza kluczowe komponenty do nich – przede wszystkim baterie litowe i silniki elektryczne.

– Podobnie w przypadku produkcji silników i skrzyń biegów, której wcześniej nie były stanie opanować, obecnie Chiny wyprzedzają świat dzięki doskonałemu łańcuchowi dostaw i działalności na dużą skalę. To jest oczywista przewaga – stwierdził Zhu Jiangming.

Kolejne pole bitwy z chińskimi producentami?

Jednak na produkowaniu tańszych samochodów elektrycznych ambicje chińskiego przemysłu motoryzacyjnego się nie kończą.

Poruszając się po chińskich drogach, możesz zauważyć niewielkie jasnoniebieskie lampki na samochodach. Oznacza to, że samochód jedzie w trybie autonomicznym. Statystyki pokazują, że 13 proc. użytkowników aut elektrycznych w kraju korzysta z tej funkcji, głównie w miastach i na drogach podmiejskich. Spodziewam się, że za 2-3 lata ulice będą pełne tych jasnoniebieskich świateł, a autonomiczna jazda będzie podstawowym trybem poruszania się – dodał Zhu Jiangming.

Marcin Walków, dziennikarz i wydawca money.pl

Wybrane dla Ciebie
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
PPL i CPK na liście kluczowych spółek dla gospodarki. Rząd szykuje zmiany w wykazie
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Niespodziewany ruch Iraku w sprawie ceny ropy
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Ruch ograniczony. Oto co się dzieje w cieśninie Ormuz
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Zwolnienia grupowe u wydawcy Onetu, "Faktu" i "Newsweeka". Trwają rozmowy ze związkowcami
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Koniec RegioJet w Polsce. Media: Zwolnieni mieli nie dostać odpraw
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rachunki za prąd mają być prostsze. Rząd przyjął projekt
Rheinmetall wyprzedza USA. Europa zbroi się na potęgę
Rheinmetall wyprzedza USA. Europa zbroi się na potęgę
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Chińczycy ostrzą sobie zęby na fabryki Stellantisa w Europie. Rozmowy trwają
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Nowe konta inwestycyjne. Rząd przyjął projekt ustawy
Upadł rząd w Rumunii. W tle duże reformy fiskalne
Upadł rząd w Rumunii. W tle duże reformy fiskalne
Nowe taryfy za energię. Oto plan rządu dla firm
Nowe taryfy za energię. Oto plan rządu dla firm
Ministerstwo zawiesza licencję znanego doradcy. Jest oświadczenie
Ministerstwo zawiesza licencję znanego doradcy. Jest oświadczenie