W wyniku programów osłonowych z JSW masowo odchodzą pracownicy - informuje wnp.pl. "Już widzimy efekty odejść. Nie potrafimy już pokrywać robót. Brakuje pracowników na stanowiskach" - alarmują związkowcy.
Domagają się wyjaśnień i przeprosin za słowa ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna o tym, że państwo "dopłaca do górników tylko po to, żeby oni tam byli", jakie padły w czerwcowej rozmowie z RMF FM.
"Jeżeli my dopłacamy do każdego górnika dopłacamy kilkaset tysięcy (złotych - red.) rocznie - budżet państwa dopłaca kilkaset tysięcy rocznie - żeby on był, to nie da się takiego modelu utrzymać w dłuższych horyzoncie" - powiedział wówczas szef MAP.
WIDEOCeny paliw drastycznie rosną. CPN wróci? Jest odpowiedź ministra
Jaki jest plan rządu na kopalnie
W maju tego roku tłumaczył natomiast, że "nie ma takiego planu, żeby zamknąć wszystkie kopalnie, natomiast na pewno jest plan, żeby zoptymalizować funkcjonowanie branży górniczej, ponieważ wydobywamy najdroższy węgiel prawie na świecie i mamy znaczącą część kopalni, które nie mają już żadnego uzasadnienia".
JSW to największy producent wysokiej jakości węgla koksowego w UE i jeden z wiodących producentów koksu używanego do wytopu stali. Prowadzi wydobycie w czterech kopalniach: Borynia-Zofiówka, Budryk, Knurów-Szczygłowice i Pniówek. Spółka jest notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych.
Jesienią 2025 r. informowała o możliwości utraty płynności finansowej pod koniec I kwartału 2026 r. W związku z tym spółka wprowadziła plan restrukturyzacji, obejmujący redukcję kosztów oraz uproszczenie struktury Grupy Kapitałowej JSW.
Rząd: pieniądze na odprawy zabezpieczone
22 maja podpisano umowę o jednorazowych odprawach pieniężnych dla 1156 osób z JSW. Z kolei 26 czerwca zawarto umowę o urlopach górniczych. W 2026 r. ma z nich skorzystać 3092 pracowników, a do 15 lipca skorzystało już 1314.
Program ma obejmować lata 2026-2031, a jednorazowe odprawy przewidziano wyłącznie na 2026 r. Tomasz Stec, zastępca dyrektora Departamentu Górnictwa i Hutnictwa w Ministerstwie Energii, przekonywał niedawno, że "środki na urlopy i odprawy są już zabezpieczone" i określał mechanizmy osłonowe jako skuteczne. Łącznie oba instrumenty mają objąć 4248 osób.
Inaczej sytuację ocenia Oskar Karwacki ze związku "Jedność" Pracowników JSW SA KWK Pniówek. Ostrzega, że brakuje pracowników na stanowiskach, zwłaszcza w zakładach przeróbczych, gdzie - według niego - płace są niskie, a fachowcy odchodzą do pracy za stawki "dwu- trzykrotnie wyższe".
Związkowcy postulują też przejście z trybu czterozmianowego na trzyzmianowy. Wskazują również na brak raportu giełdowego w sprawie ewentualnego postępowania sanacyjnego.
Źródło: wnp.pl