Gorąco wokół gigainwestycji pod Warszawą. Chcą wyjaśnień od ratusza

Tomasz Sąsiada
Na kolażu Rafał Trzaskowski i Jan MencwelRafał Trzaskowski i Jan Mencwel
Źródło zdjęć: © East News | Andrzej Kulpita, Marek Kudelski, ZipZapic.com

"Mówimy stanowcze NIE dla zużycia wody z Wisły na potrzeby komercyjnych centrów danych" – deklaruje stowarzyszenie Miasto Jest Nasze. Jak tłumaczy, według obowiązującej umowy do chłodzenia obiektu w Michałowicach pod Warszawą ma być wykorzystana woda z warszawskich wodociągów. Pytania w tej sprawie zadał w warszawskim ratuszu współzałożyciel stowarzyszenia i warszawski radny Jan Mencwel.

W kilku gminach z tzw. obwarzanka warszawskiego planowana jest budowa "ogromnych komercyjnych centrów danych pod AI" – zwraca uwagę Miasto Jest Nasze we wpisie na Facebooku. "Mieszkańcy mają słuszne obawy m.in. co do kosztów środowiskowych, zużycia wody i prądu oraz generowanego hałasu. Protestują m.in. Piaseczno i Michałowice" – komentuje stowarzyszenie.

Jak pisał serwis WP Finanse, od wielu tygodni w pierwszej z tych podwarszawskiej miejscowości wrze. W najbliższych latach podobnych kontrowersji może być więcej. Polska szykuje się na boom inwestycyjny dotyczący budowy centrów danych. 6 listopada przeciwnicy data centers szykują ogólnokrajowy protest.

"Wodożerne i energochłonne serwerownie mają powstać w podwarszawskich gminach, w których już teraz jest duży problem z wodą. Czy to może mieć wpływ również na sytuację wodną w Warszawie? Okazuje się, że tak. Jedno z największych centrów danych w okolicy Warszawy ma powstać w Michałowicach. Będzie zużywać tyle prądu, ile... 300-tysięczne miasto, czyli np. Bydgoszcz! Do jego chłodzenia będzie trzeba zużyć 134 baseny olimpijskie wody. Według obowiązującej umowy ma być to woda z warszawskich wodociągów" – podaje Miasto Jest Nasze.


WIDEO
W ich sąsiedztwie zbudują centrum danych. Zorganizowali protest

Chcą wyjaśnień od prezydenta Trzaskowskiego

"Czy umowa między Warszawą a Michałowicami dopuszcza, by woda z warszawskiego wodociągu (a więc w tym przypadku z Wisły) mogła być zużyta do chłodzenia prywatnej serwerowni? W tej sprawie pytania w Ratuszu zadał już nasz radny Jan Mencwel. Czekamy na wyjaśnienia prezydenta Trzaskowskiego" – informuje w czwartek stowarzyszenie.

"Nie zamierzamy milczeć, gdy wielki biznes chce żerować na naszych najcenniejszych zasobach. Mówimy stanowcze NIE dla zużycia wody z Wisły na potrzeby komercyjnych centrów danych!" – deklaruje.

Poprosiliśmy warszawski magistrat oraz inwestora o informację na temat zaopatrzenia data center w Michałowicach w wodę. Odpowiedź opublikujemy, gdy tylko ją otrzymamy.

Inwestor mówi o "istotnych zmianach w projekcie"

Firma Hillwood, która stoi za inwestycją w Michałowicach, pisała na swojej stronie internetowej w połowie września, że wprowadziła "istotne zmiany w projekcie kampusu data center" i że "nowa koncepcja uwzględnia uwagi zgłaszane przez mieszkańców i zakłada przede wszystkim znaczne zwiększenie odległości planowanych budynków od zabudowy mieszkaniowej".

"Projekt uzupełniany będzie również o rozbudowaną zieleń buforową, która stworzy dodatkową barierę pomiędzy inwestycją a najbliższymi domami" – zadeklarowała firma. Podkreśliła, że "europejskie obiekty muszą być projektowane i eksploatowane zgodnie z rygorystycznymi normami dotyczącymi m.in. efektywności energetycznej, gospodarki wodnej, ochrony środowiska, emisji hałasu i bezpieczeństwa".

Jak wyjaśniła, "projekt zakłada zastosowanie nowoczesnych, efektywnych systemów chłodzenia".

"Chłodzenie adiabatyczne, które może okresowo zwiększać pobór wody, będzie uruchamiane jedynie podczas najgorętszych dni w roku. Przez zdecydowaną większość roku obiekt będzie funkcjonował bez konieczności korzystania z tego rozwiązania, a chłodzenie będzie działało w obiegu zamkniętym bez dodatkowego poboru wody" – podał inwestor.

Poinformował też, że "zapotrzebowanie inwestycji na energię zostało uwzględnione w odrębnych uzgodnieniach infrastrukturalnych z operatorami sieci energetycznych. Energia przeznaczona dla data center nie będzie odbierana mieszkańcom ani nie będzie ograniczać dostaw do gospodarstw domowych".

Obiekt ma być zasilany poprzez infrastrukturę dedykowaną dla inwestycji w ramach sieci średniego napięcia, dodatkowo sfinansowaną przez inwestora i wybudowaną niezależnie od sieci niskiego napięcia zasilającej gospodarstwa domowe.

Wybrane dla Ciebie