Jak wynika z czerwcowego badania Instytutu Badań Ekonomicznych (IER) przeprowadzonego wśród 471 firm, problem niedoborów kadrowych jest szczególnie dotkliwy w regionach. W kilku obwodach wskazuje go ponad 80 proc. respondentów. Dane podkreślają, że problem występuje przede wszystkim w przemyśle. Ma to związek z mobilizacją do armii. Siły Zbrojne Ukrainy liczą obecnie około 800-900 tys. żołnierzy w aktywnej służbie. Od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na pełną skalę do armii powołano łącznie ponad milion obywateli, a dzięki trwającej mobilizacji i rekrutacji szeregi wojska zasilane są o około 30 tysięcy osób miesięcznie.
Jednocześnie spadł odsetek przedsiębiorstw, które mają trudności ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników: z 60,6 proc. w maju do 46,3 proc. w czerwcu. W przypadku pracowników niewykwalifikowanych bariery zgłasza 30,4 proc. firm.
WIDEOMinister o "elektrycznych potworach". "Przepisy są gotowe, będą kary"
Zwiększenie zatrudnienia w perspektywie najbliższych trzech lub czterech miesięcy planuje 4,6 proc. firm. Z drugiej strony 2 proc. pracodawców rozważa przymusowe urlopy.
Ukraińscy pracodawcy wskazują, że drugą co do wielkości barierą dla rozwoju firm są rosnące ceny surowców i materiałów - tu wskaźnik odpowiedzi wzrósł z 49 proc. do 50 proc.