Premier proponuje radykalne zmiany w kluczowym systemie. Ekspert: nie do końca jest tak, jak mówi szef rządu

Premier Mateusz Morawiecki uważa, że wyjątkowa sytuacja na rynku energetycznym wywołana przez "putinowski szantaż" wymaga zmian w europejskim systemie handlu uprawnieniami do emisji CO2. Chce przekonać do nich francuskiego prezydenta. Zdaniem eksperta rynku energetycznego Jakuba Wiecha, premier pod przykrywką konfliktu w Ukrainie próbuje przenieść w czasie skutki "30 lat zaniedbań w polskiej energetyce".

Temporary
Polish Prime Minister Mateusz Morawiecki  gives a press statement with the French president prior to their meeting at the Elysee Palace in Paris on August 29, 2022. (Photo by Ludovic MARIN / AFP)
LUDOVIC MARINPremier Morawiecki w Paryżu
Źródło zdjęć: © East News | LUDOVIC MARIN

Europejski System Handlu Emisjami (EU ETS) to największy po chińskim system handlu emisjami dwutlenku węgla na świecie. Polega na tym, że uprawnienia do emisji wykupują wysokoemisyjne firmy, a pieniądze z tego tytułu zasilają budżet krajowy. Chodzi o to, by premiować źródła energii nieemitujące dwutlenku węgla do atmosfery. Dlaczego Unia (w tym Polska) zdecydowała się na wprowadzenie tego systemu? Emisja CO2 do atmosfery grozi katastrofą klimatyczną związaną z wywołanym przez człowieka gwałtownym ociepleniem klimatu.

Wojna w Ukrainie, która zachwiała rynkiem energetycznym w Europie, już zdążyła sprawić, że walka ze zmianami klimatu zeszła, przynajmniej częściowo, na dalszy plan. I tak na przykład Niemcy z powodu problemów wywołanych przez wygaszanie kontaktów handlowych z Rosją, zdecydowały się na ponowne uruchomienie zamkniętych elektrowni węglowych.

Polska energetyka dalej od węgla i boryka się z własnymi problemami, także tymi powstałymi na skutek zakazu importu węgla z Rosji, który ma zmniejszyć rosyjskie dochody i w rezultacie ograniczyć militarne możliwości Rosji.

Premier proponuje zmiany w systemie handlu emisjami (ETS)

Jak stwierdził w poniedziałek Mateusz Morawiecki, podczas oficjalnej wizyty w Paryżu u prezydenta Emmanuela Macrona, wyjątkowa sytuacja na rynku energii wymaga dalszych wyjątkowych działań. Polski premier zaproponował zmiany w systemie handlu emisjami CO2. Morawiecki chce, aby:

  • na dwa najbliższe lata ustalić stałą cenę uprawnień do emisji CO2 np. na poziomie 30 euro za tonę lub w wąskim przedziale cenowym w tych okolicach;
  • zmienić zasady naliczania cen w ramach tzw. schematu merit order tak, by to nie "cena krańcowa wyznaczała cenę dla całego rynku". Obecnie najwyższa cena produkcji determinuje ceny z innych źródeł.

Ekspert: częściowo to próba uniknięcia konsekwencji własnych zaniechań

Jak wskazuje w rozmowie z money.pl Jakub Wiech, ekspert rynku energetycznego z portalu energetyka24.com, nie jest jednak do końca tak, jak próbuje sprzedać to premier Morawiecki, że wszyscy w Europie jedziemy na tym samym energetycznym wózku.

Jeśli chodzi o rynek energii, jesteśmy europejskim wyjątkiem ze względu na to, że my zależymy od węgla. To efekt 30 lat zaniedbań w energetyce i zwlekania z reformami w kierunku odejścia od węgla w energetyce – podkreśla Wiech.

W rezultacie mamy trzykrotnie wyższą od europejskiej średniej emisję CO2 na jednostkę wyprodukowanej energii.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Abstrakcyjne koszty transformacji energetycznej. "Wojna przyspieszy zmiany"

Jak zauważa Wiech, większość państw Unii ma inny problem – związany jest on z astronomicznymi cenami gazu, ponad ośmiokrotnie wyższymi od średniej z minionych lat.

To, co proponuje szef polskiego rządu, to powrót do ceny emisji CO2 z początku 2021 r., czyli "de facto cofnięcie się o dwa lata w czasie". Zdaniem Jakuba Wiecha będzie bardzo ciężko znaleźć w Europie sojuszników, by ten pomysł wprowadzić.

Większe szanse na sukces ma natomiast – w jego ocenie – drugi pomysł. Dlaczego? Przy tak wysokich cenach gazu ich rekordowy pułap jest problemem w przypadku liczenia cen w ramach systemu "merit order", czyli ustalaniu ceny dla energii z innych źródeł w odniesieniu do najwyższej ceny produkcji.

Tutaj też mamy bardziej do czynienia z sytuacją wywołaną przez wojnę, której nie dało się w żaden sposób przewidzieć. Tymczasem system handlu emisjami został zaprojektowany tak, by ceny z roku na rok rosły i tego, że będą one coraz wyższe można było się spodziewać. W przypadku systemu "merit order" koalicja sojuszników Polski może być szersza, bo wysokie ceny to problem dla energochłonnego przemysłu z całej Europy Środkowej.

Wybrane dla Ciebie
"Nie do przyjęcia". Spór o technologię AI w wojsku USA. Pentagon zdecydował
"Nie do przyjęcia". Spór o technologię AI w wojsku USA. Pentagon zdecydował
Co może zrobić Iran? "Ma duże zapasy min i rakiet krótkiego zasięgu"
Co może zrobić Iran? "Ma duże zapasy min i rakiet krótkiego zasięgu"
Kto przejmie władzę w Iranie po upadku reżimu? Donald Trump zabrał głos
Kto przejmie władzę w Iranie po upadku reżimu? Donald Trump zabrał głos
Ali Chamenei nie żyje. Sprawował niemal absolutną władzę w Iranie
Ali Chamenei nie żyje. Sprawował niemal absolutną władzę w Iranie
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
"Operacja dekapitacja". Wszystko, co wiemy o ataku USA i Izraela na Iran
"Operacja dekapitacja". Wszystko, co wiemy o ataku USA i Izraela na Iran
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane