Izrael atakuje Iran. Stan wyjątkowy, eksplozje w Teheranie
Napięcie na Bliskim Wschodzie osiągnęło punkt krytyczny w sobotę, gdy izraelskie siły zbrojne rozpoczęły operację militarną przeciwko Iranowi. Decyzja ta pociągnęła za sobą paraliż życia codziennego w Izraelu oraz ewakuację najwyższych władz w Teheranie.
Informację o rozpoczęciu działań zbrojnych przekazał minister obrony Izraela, Israel Kac. W oficjalnym komunikacie potwierdził on, że armia przypuściła "prewencyjny atak" na Islamską Republikę Iranu. Władze w Tel Awiwie nie ujawniły natychmiast szczegółowej listy celów, jednak skutki uderzenia zostały szybko odnotowane przez media w regionie.
Sobotnia eskalacja stanowi dramatyczny punkt kulminacyjny narastającego od tygodni napięcia w regionie, które pod koniec stycznia doprowadziło do zapowiedzi irańskich ćwiczeń wojskowych z ostrą amunicją w Cieśninie Ormuz. Teheran ostrzegał wówczas, że uzna jakiekolwiek działania wojskowe USA skierowane przeciwko sobie za formalny początek wojny.
Irańska państwowa agencja informacyjna IRNA doniosła o seriach eksplozji słyszanych w Teheranie. Według relacji świadków, nad miastem widoczny jest gęsty dym, co sugeruje trafienie w obiekty położone w obrębie lub w pobliżu stolicy. Sytuacja została oceniona jako na tyle poważna, że podjęto nadzwyczajne środki bezpieczeństwa względem przywództwa kraju. Jak poinformował agencję Reuters anonimowy irański urzędnik, najwyższy przywódca duchowo-polityczny, ajatollah Ali Chamenei, nie przebywa obecnie w Teheranie. Miał on zostać ewakuowany i przewieziony w bezpieczne miejsce.
Wielki powrót polskiej marki. Prezes ujawnia, co go uratowało
Stan wyjątkowy i paraliż Izraela
Równolegle z działaniami ofensywnymi, rząd Izraela podjął drastyczne kroki w celu zabezpieczenia własnego terytorium. Minister Israel Kac ogłosił wprowadzenie stanu wyjątkowego na terenie całego kraju ze skutkiem natychmiastowym. Decyzja ta wiąże się z szeregiem restrykcji wpływających na funkcjonowanie państwa i życie obywateli.
Ministerstwo transportu Izraela poinformowało o całkowitym zamknięciu przestrzeni powietrznej. Ruch lotniczy został wstrzymany, co jest standardową procedurą w przypadku spodziewanego odwetu rakietowego. Ostrzeżenia dla ludności cywilnej wydało również wojsko, nakazując mieszkańcom przebywanie w bezpośrednim sąsiedztwie schronów. Komunikat armii uzasadnia te środki "sytuacją w sferze bezpieczeństwa" i zawiera apel o unikanie wszelkich podróży, o ile nie są one absolutnie niezbędne.
Zamknięte szkoły i zakłady pracy
Wprowadzone obostrzenia mają charakter totalny i dotyczą większości sektorów gospodarki oraz życia społecznego. Jak podaje portal Times of Israel oraz agencja Reuters, armia ogłosiła zakaz jakiejkolwiek działalności edukacyjnej. Oznacza to zamknięcie szkół i uczelni do odwołania. Wprowadzono również zakaz organizowania zgromadzeń.
Restrykcje uderzyły także w rynek pracy. Wojsko nakazało wstrzymanie działalności zawodowej w całym kraju. Wyjątkiem objęto jedynie sektory kluczowe dla funkcjonowania państwa i infrastruktury krytycznej. Sobotnie decyzje rządu wskazują, że Izrael przygotowuje się na scenariusz długotrwałego zagrożenia i potencjalnej odpowiedzi militarnej ze strony Iranu.
Konflikt izraelsko-irański nabrał szczególnej dynamiki w ostatnich miesiącach, zwłaszcza po objęciu urzędu przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Jeszcze w grudniu Trump jasno zadeklarował poparcie dla ewentualnego izraelskiego ataku na Iran, jeśli Teheran będzie kontynuował swoje działania w regionie. Retoryka Białego Domu stawała się coraz ostrzejsza, a na koniec stycznia ceny ropy w USA odnotowały największy miesięczny wzrost od 2,5 roku, co analitycy wiązali właśnie z rosnącym prawdopodobieństwem bezpośredniego starcia militarnego między USA, Izraelem a Iranem. Sobotnie wydarzenia potwierdzają najczarniejsze scenariusze ekspertów od bezpieczeństwa międzynarodowego.