Krwawe diamenty Putina odzyskują blask. Wymykają się sankcjom

Rosyjskie diamenty po cichu wracają do obrotu. W cieniu zachodnich sankcji rosyjska perła w koronie spółka Alrosa ponownie sprzedaje diamenty o wartości ponad 250 mln dolarów miesięcznie. - Podobnie jak w przypadku ropy i gazu, Rosja częściowo obchodzi sankcje - mówi money.pl Michał Tekliński, dyrektor ds. rynków międzynarodowych w Grupie Goldenmark. Surowe diamenty skupują szlifiernie z Indii i Chin, by później klejnoty i biżuterię sprzedawać na innych rynkach. Tak też krwawe diamenty trafiają na rynek europejski.

Rosyjska AlrosaRosyjska Alrosa odpowiada za około 30 proc. światowego rynku surowych diamentów
Źródło zdjęć: © Getty Images | Andrey Rudakov
Przemysław Ciszak

Rosja zyskała kanał, którym odbudowuje swoją potęgę na rynku diamentów. Pomimo sankcji, jakimi po inwazji Rosji na Ukrainę objęta została jedna z najważniejszych rosyjskich spółek - Alrosa, koncernowi udaje się sprzedać kamienie i trafiać z nimi na światowe rynki.

Jak donosił Bloomberg, ponownie wartość sprzedaży sięga ponad 250 mln dolarów miesięcznie. W niektórych miejscach jest ona tylko o 50 mln dolarów niższa od sytuacji sprzed inwazji na Ukrainę. To jednak szacunki, bowiem Alrosa przestała publikować jakiekolwiek informacje o sprzedaży lub danych finansowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Drogocenny błysk diamentu

Potwierdził to również "New York Times", który dowodził, iż Rosja, wykorzystując luki w przepisach, usiłuje ominąć sankcje, zakazujące importu diamentów m.in. do USA.

Sankcje przestały działać

Przypomnijmy, że w kwietniu USA i inne kraje G7 nałożyły na Alrosę sankcje, co doprowadziło do gwałtownego spadku eksportu tych szlachetnych kamieni z Rosji na główne rynki, takie jak Indie i Belgia. W money.pl pisaliśmy wtedy, jak trudna zrobiła się sytuacja podmiotu obracającego diamentami, który momentalnie skurczył się o ponad 100 mld rubli.

Dla firmy, która nie tylko budowała prestiż Rosji, ale przynosiła budżetowi państwa zyski w twardej walucie i zabezpieczała skarbiec, był to cios. Jeszcze we wrześniu 2021 r. firma odnotowała historyczne rekordy, a za akcje spółki 13 września płacono ponad 150 rubli. Kapitalizacja Alrosy wynosiła wówczas 1,108 biliona rubli. W kwietniu wartość rynkowa zmniejszyła się o połowę, do poziomu 564 mld rubli. Obecnie wynosi ona niecałe 530 mld rubli.

Notowania rosyjskiej Alrosy z piątku 2.09.22
Notowania rosyjskiej Alrosy z piątku 2.09.22 © Investing.com | Investing.com

Jednak jej akcje stopniowo rosną. Jeszcze 22 lutego walory spółki wyceniane były na ponad 100 rubli, podczas gdy 24 lutego - w dniu rozpoczęcia inwazji - nastąpiło tąpnięcie do poziomu 68 rubli. W piątek za akcje giganta płacić trzeba było ponad 73 ruble.

Podobnie jak w przypadku ropy i gazu, Rosja częściowo obchodzi sankcje, sprzedając więcej diamentów do Indii, które z jednej strony są dużym centrum wydobycia, przetwórstwa i handlu diamentami, z drugiej strony są jednym z państw, które starają się utrzymywać z Rosją dobre stosunki i próbują na sankcjach i sytuacji Rosji ugrać jak najwięcej dla siebie - stwierdza w rozmowie z money.pl Michał Tekliński, dyrektor ds. rynków międzynarodowych w Grupie Goldenmark.

Jak wyjaśnia ekspert, surowe rosyjskie diamenty poddawane są w Indiach cięciu i szlifowaniu, a następnie, pod postacią biżuterii, są eksportowane na cały świat. Dzieje się tak pomimo ogólnej niechęci do rosyjskich kamieni, którymi oficjalnie nikt na Zachodzie nie chce handlować. - Tu warto dodać, że indyjscy hurtownicy segregują kamienie i dają klientom możliwość zakupu kamieni niepochodzących z Rosji - zaznacza.

Zdaniem administracji USA, rosyjskie kamienie, kiedy zostają przetworzone i przygotowane do wysyłki, zmieniają pochodzenie. Podobnie wygląda kwestia handlu z Chinami, które również importują diamenty - także z Rosji. Część z nich trafia do Europy. Sankcje bowiem mówią o surowych diamentach, a już nie o biżuterii.

Problem transparentności pochodzenia diamentów wyjaśnialiśmy już w money.pl. Jak rosyjskie diamenty wciąż trafiają na amerykański czy brytyjski rynek? Za sprawą Europy - każdego roku z Antwerpii do Rosji płynie ok. 2 mld euro.

Europa jako całość jest największym importerem i zarazem eksporterem diamentów, wciąż jednak nie nałożyła sankcji na ich sprowadzanie. Rosyjski surowiec trafia więc do szlifierni np. w Antwerpii i po "znaczącej obróbce", jako produkt już belgijski, rusza na podbój świata.

Rynek diamentów na świecie
Rynek diamentów na świecie © PAP | Marta Sitkiewicz

Krwawe diamenty

Choć każdego roku ze swoich syberyjskich kopalni Alrosa wydobywa około 30 milionów karatów i należy do wielkiej czwórki, stając w równym szeregu z brytyjską De Beers, australijską Argyle Diamond Mines i amerykańską BHP Nilliton, rosyjski gigant stracił wizerunkowo, po inwazji Rosji na Ukrainę.

Największe firmy jubilerskie, jak Tiffany, Pandora czy Chopard, przestały sprowadzać diamenty z Rosji. Jak wskazał "The Guardian", Rosjanie stracili ważnych klientów. Choć w ostatnich czterech latach rosyjska spółka szczyciła się długoterminowymi kontraktami z ponad 60 firmami.

Wśród ich kontrahentów znalazły się m.in Signet Jewellers, największy na świecie sprzedawca diamentowej biżuterii. Teraz zaprzestał on sprowadzania rosyjskich kamieni, podobną decyzję podjął Brilliant Earth - wyliczał "The Guardian".

Zarówno urzędnicy europejscy, jak i innych państw Zachodu dążą do uznania rosyjskich diamentów za "krwawe", zgodnie z rezolucją 55/56 ONZ, zwaną Procesem Kimberley, traktującą o ograniczaniu handlu diamentami pochodzącymi ze stref konfliktów i finansujących wojny - wskazuje Michał Tekliński.

Rosja usiłuje zerwać tę etykietkę. "NYT" przytoczył oświadczenie rosyjskiego Ministerstwa Finansów, twierdzącego, że "wpływy z diamentów pozwoliły na utwardzenie dróg, budowę szkół i szpitali".

Jednak warto pamiętać, że trzecia część udziałów Alrosy należy bezpośrednio do państwa, a kolejna część należy do władz rosyjskiej republiki Jakucji, która zarządza kopalniami.

Jak pisaliśmy w money.pl, obecnie rosyjskim gigantem kieruje Siergiej Iwanow. To oligarcha również objęty sankcjami, częsty gość na Kremlu. Jego ojciec - Siergiej Borysowicz Iwanow - przez długi czas był ministrem obrony i jednym z najbliższych przyjaciół Putina. Razem służyli w KGB, później Iwanow został stałym członkiem Rosyjskiej Służby Bezpieczeństwa i szefem sztabu Putina.

Przez lata Alrosa odwdzięczała się za pomoc publiczną kolejnymi inwestycjami. Finansować miała również okręty podwodne Federacji Rosyjskiej, w tym jednostkę biorącą udział w ataku na Krym w 2014 roku. Jeden z okrętów został ochrzczony mianem "Alrosa".

Wybrane dla Ciebie
"Relacje o charakterze kolonialnym". Obawy państw Mercosur ws. umowy z UE
"Relacje o charakterze kolonialnym". Obawy państw Mercosur ws. umowy z UE
Czesi na polskich torach. Oto co RegioJet i Leo Express oferują od 1 marca
Czesi na polskich torach. Oto co RegioJet i Leo Express oferują od 1 marca
"Nie do przyjęcia". Spór o technologię AI w wojsku USA. Pentagon zdecydował
"Nie do przyjęcia". Spór o technologię AI w wojsku USA. Pentagon zdecydował
Co może zrobić Iran? "Ma duże zapasy min i rakiet krótkiego zasięgu"
Co może zrobić Iran? "Ma duże zapasy min i rakiet krótkiego zasięgu"
Kto przejmie władzę w Iranie po upadku reżimu? Donald Trump zabrał głos
Kto przejmie władzę w Iranie po upadku reżimu? Donald Trump zabrał głos
Ali Chamenei nie żyje. Sprawował niemal absolutną władzę w Iranie
Ali Chamenei nie żyje. Sprawował niemal absolutną władzę w Iranie
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
"Operacja dekapitacja". Wszystko, co wiemy o ataku USA i Izraela na Iran
"Operacja dekapitacja". Wszystko, co wiemy o ataku USA i Izraela na Iran
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze