Ksiądz inkasuje za pogrzeb fortunę. Ludzie biorą chwilówki, żeby pochować bliskich

Dotkliwe podwyżki stawek za pochówek w Konstantynowie na wschodzie Polski. Jak relacjonują parafianie, tamtejszy proboszcz kazał płacić za pogrzeb dwa razy tyle co wcześniej. Po protestach mieszkańców stawka trochę spadła, ale nadal jest bardzo wysoka. Niektórzy muszą się zapożyczać, żeby pokryć koszty. A ksiądz miał wziąć pieniądze nawet od 16-letniego chłopca-sieroty.

Ksiądz inkasuje za pogrzeb jak za zboże. Ludzie biorą chwilówki, żeby pochować bliskich Ksiądz inkasuje za pogrzeb jak za zboże. Ludzie biorą chwilówki, żeby pochować bliskich
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Petr Bonek

O napiętej sytuacji w parafii św. Elżbiety w Konstantynowie w województwie lubelskim pisze "Dziennik Wschodni". Dziennikarze rozmawiali z jednym z członków tamtejszej rady parafialnej Tomaszem Niewęgłowskim.

Za pogrzeb trzeba słono płacić

Jak tłumaczy mężczyzna, w ubiegłym roku proboszcz Sławomir Groszek podniósł, bez konsultacji z radą, cennik za pochówek na parafialnym cmentarzu: cena wzrosła z około dwóch do czterech tysięcy złotych. Po protestach członków rady parafialnej duchowny zgodził się obniżyć stawkę do około trzech tysięcy złotych.

Jednak dla wielu mieszkańców to i tak za dużo, dlatego - jak relacjonuje Niewęgłowski - niektórzy muszą brać pożyczkę-chwilówkę, aby stać ich było na opłacenie kosztów. Poza tym dyskusyjne są zwłaszcza kwoty wynagrodzenia księdza i organisty. Proboszcz życzy sobie 1,2 tys. zł za posługę kapłańską, a udział organisty w uroczystości to dodatkowy koszt 500 zł. Tymczasem według Niewęgłowskiego w innych parafiach kwota ta nie przekracza w sumie tysiąca złotych.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Miliardy złotych na pomoc dla samorządów. "Nie ma darmowych obiadów w energetyce"

Mężczyzna ocenia, że mimo podwyżek opłat, parafialny cmentarz jest w nie najlepszym stanie, za to proboszcz kupił sobie ostatnio nowy, kosztowny samochód. Niewęgłowski relacjonuje też kontrowersyjną postawę proboszcza wobec 16-letniego chłopca, który został sierotą: najpierw zmarł jego ojciec, potem matka. On też jednak musiał zapłacić za pogrzeb pełną stawkę.

Sytuacja w Konstantynowie stała się tak napięta, że parafianie interweniowali u biskupa diecezji siedleckiej Kazimierza Gurdy. Kościelny dygnitarz przyjechał nawet do wsi i kazał porozumieć się proboszczowi z radą parafialną i konsultować wszelkie podwyżki.

Proboszcz Sławomir Groszek z "Dziennikiem Wschodnim" nie chciał rozmawiać, po odebraniu telefonu szybko się rozłączył. My również wysłaliśmy do parafii w Konstantynowie e-maila z prośbą o odniesienie się do artykułu. Odpowiedź opublikujemy, gdy tylko nadejdzie. "Dziennik Wschodni" próbował też się skontaktować - również bezskutecznie - z rzecznikiem kurii siedleckiej księdzem Jackiem Świątkiem.

Gazeta przytacza jednak jego wcześniejszą wypowiedź dla Radia Lublin. Duchowny tłumaczył, że wysokość opłat za posługę duchową związana jest z funkcjonowaniem parafii, a parafianie są za swój kościół współodpowiedzialni. Przekonywał, że w dobie obecnej inflacji "koszty poszły bardzo mocno w górę, co powoduje, że proboszczowie mają dzisiaj bardzo duży kłopot z utrzymaniem kościołów".

Ludzie mają dość kościelnej drożyzny

Nie tylko w Konstantynowie parafianie są zszokowani rosnącymi kosztami za pochówek. Mieszkańcy Brzezin w województwie łódzkim weszli nawet w otwarty spór z Archidiecezją Łódzką w sprawie kosztów pogrzebu i poszli do sądu. Strona kościelna przegrała już dwie sprawy. Kościół musi oddać mieszkance Brzezin 2 tys. zł.

W styczniu tego roku kobieta odzyskała od archidiecezji 2 tys. zł za zbyt duże koszty pochówku. Kobieta w pozwie miała kwestionować m.in. opłatę za wykopanie grobu. Kościół miał policzyć za to 2 tys. zł. Wcześniej kuria musiała zwrócić innemu parafianinowi 2400 zł z 4350 zł, które mężczyzna miał zapłacić za pogrzeb swojej siostry.

Jak informowała w pierwszej połowie sierpnia "Gazeta Wyborcza", rząd rozważa zmianę wysokości zasiłków pogrzebowych - ten temat ma się pojawić w najbliższej kampanii wyborczej. Obecnie kwota, niezmieniana od ponad 11 lat, wynosi 4 tys. zł. Jeden z pomysłów zakłada podwyższenie stawki o tysiąc złotych.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Kapitanowie wolą nie ryzykować. Robi się tłoczno przed i za Cieśniną Ormuz
Kapitanowie wolą nie ryzykować. Robi się tłoczno przed i za Cieśniną Ormuz
Paraliż lotniczy na Bliskim Wschodzie. Oto co trzeba wiedzieć
Paraliż lotniczy na Bliskim Wschodzie. Oto co trzeba wiedzieć
Chaos w Dubaju. Podróżni koczują w  terminalu, miasto opustoszało
Chaos w Dubaju. Podróżni koczują w terminalu, miasto opustoszało
Atak na tankowiec w pobliżu Cieśniny Ormuz. Cztery osoby ranne
Atak na tankowiec w pobliżu Cieśniny Ormuz. Cztery osoby ranne
"Relacje o charakterze kolonialnym". Obawy państw Mercosur ws. umowy z UE
"Relacje o charakterze kolonialnym". Obawy państw Mercosur ws. umowy z UE
Czesi na polskich torach. Oto co RegioJet i Leo Express oferują od 1 marca
Czesi na polskich torach. Oto co RegioJet i Leo Express oferują od 1 marca
W cieniu uderzenia w Iran. Tak USA szykują "broń" nowej generacji
W cieniu uderzenia w Iran. Tak USA szykują "broń" nowej generacji
Co może zrobić Iran? "Ma duże zapasy min i rakiet krótkiego zasięgu"
Co może zrobić Iran? "Ma duże zapasy min i rakiet krótkiego zasięgu"
Kto przejmie władzę w Iranie po upadku reżimu? Donald Trump zabrał głos
Kto przejmie władzę w Iranie po upadku reżimu? Donald Trump zabrał głos
Ali Chamenei nie żyje. Sprawował niemal absolutną władzę w Iranie
Ali Chamenei nie żyje. Sprawował niemal absolutną władzę w Iranie
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń