O śmierci biznesmena poinformowała firma w poniedziałek. Kühne był wnukiem Augusta Kühne, jednego z założycieli przedsiębiorstwa, i przez dekady pozostawał jedną z najważniejszych postaci globalnego transportu morskiego oraz logistyki.
Jego portfel inwestycyjny wykraczał daleko poza rodzinną spółkę - przypomina RMF FM. Miał znaczące udziały w niemieckich grupach Lufthansa i Hapag-Lloyd, w zajmującym się handlem chemikaliami Brenntagu, a także w operatorze usług autobusowych i kolejowych Flix. Zgromadzona fortuna uczyniła go jednym z najbogatszych inwestorów w Niemczech.
WIDEOZegarek za 40 tys. euro. Gorąco wokół Piesiewicza. "Bardzo dziwne zachowanie"
Od rodzinnego spedytora do globalnego gracza
Stery w Kühne + Nagel przejął w 1975 roku, obejmując stanowisko dyrektora generalnego. Później, w latach 1992-2011, przewodniczył radzie nadzorczej spółki.
To pod jego kierownictwem firma przekształciła się z rodzinnego spedytora w jedną z największych grup logistycznych na świecie.
Związany z północnymi Niemcami przedsiębiorca odegrał kluczową rolę w jednej z głośniejszych transakcji na tamtejszym rynku. W 2008 roku utworzył grupę inwestorów, która zgodziła się kupić od TUI dział kontenerowy Hapag-Lloyd z siedzibą w Hamburgu.
Celem było zapobieżenie przejęciu firmy przez globalnego rywala. Jako znacząca postać wśród niemieckich inwestorów rodzinnych Kühne nabył później również 20 proc. praw głosu w Lufthansa Group, flagowej linii lotniczej Niemiec.