Odmrażanie gospodarki. Polacy ruszają na gokarty

Od poniedziałku 4. maja Polacy mogą już korzystać z usług torów kartingowych. I choć tłumów próżno tam szukać, to niektórzy już zdecydowali się na taką rozrywkę. - Pierwszych klientów już mieliśmy - słyszymy od właścicieli torów. Prawdziwego zainteresowana spodziewają się już w najbliższy weekend. Zapytaliśmy o procedury bezpieczeństwa.

Od poniedziałku Polacy mogą ponownie ścigać się na otwartych torach kartingowych. To efekt drugiego etapu odmrażania gospodarki
Źródło zdjęć: © Kartingowy Narodowy
Jakub Ceglarz

Odmrażanie gospodarki od poniedziałku weszło w drugi etap. Otworzyły się galerie handlowe, dozwolone jest już korzystanie z orlików i innych obiektów sportowych, a do treningów wracają piłkarze Ekstraklasy. Rozporządzenie z 2. maja pozwala również na prowadzenie działalności na innych obiektach. Wśród nich są m.in. skocznie narciarskie, otwarte tory wrotkarskie, skateparki i tory kartingowe.

Te ostatnie to w ostatnich latach popularna forma rozrywki wśród młodych ludzi. To dla wielu z nich idealne miejsce na imprezy okolicznościowe, takie jak wieczory kawalerskie, panieńskie czy urodziny.

Obejrzyj: Był nauczycielem, dzięki jednej rozmowie został miliarderem

Poluzowanie obostrzeń to coś, na co wielu przedsiębiorców z tej branży czekało. I nie kryło radości z powrotu na tory, który zapowiedzieli na swoich stronach internetowych jeszcze przed majówką.

Pierwsi klienci już się ścigali

Postanowiliśmy zapytać właścicieli torów, czy w poniedziałek klienci pojawili się przed drzwiami gotowi do ścigania.

- Pierwsi klienci już dzisiaj jeździli - usłyszeliśmy w poniedziałek po południu, gdy zadzwoniliśmy na tor kartingowy, działający na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Tłumów jednak nie ma, bo być nie może. Rozporządzenie jasno wskazuje, że jednocześnie na torze może przybywać zaledwie 6 osób. Pozostali muszą czekać na swoją kolej.

- Dużo mamy zapytań telefonicznych, dlatego liczymy, że w kolejnych dniach klientów będzie jeszcze więcej - mówią na Stadionie Narodowym.

Podobnie wygląda sytuacja we Wrocławiu. Tu również tor kartingowy funkcjonuje przy Stadionie Wrocław, pod nazwą Le Mans. - Widzimy zainteresowanie. To jeszcze nie jest to, co wiosną poprzedniego roku, ale mamy pierwszych klientów - usłyszeliśmy przez telefon.

Środki ostrożności

Z każdym dniem pracy ma być jednak coraz więcej. A zorganizowanie wyścigów w czasie epidemii też wymaga od nich nie lada zaangażowania.

Obsługa została zobowiązana do kontrolowania liczby osób, przebywających na torze. W kolejce musi być zachowane przynajmniej 1,5 metra odstępu między klientami, a ci muszą zakładać jednorazowe rękawiczki.

Właściciele torów zapewniają, że dezynfekują wszystkie powierzchnie na bieżąco. "Po zakończonym przejeździe wszystkie możliwe miejsca styku gokarta (kierownica, fotel, mocowanie fotela, boczki, podłoga itp.) z kierowcą zostaną zdezynfekowane" - informuje Kartingowy PGE Narodowy.

Podobnie wygląda to na torze Le Mans we Wrocławiu.

A co z kaskami? To tam jest największe ryzyko kontaktu z wirusem. Szczególnie, jeśli używamy go bezpośrednio po kimś obcym.

- U nas jest obowiązek jeżdżenia w kominiarkach, które zakrywają nos i usta. Po zakończeniu jazdy klient kominiarkę zabiera ze sobą, a kask jest dezynfekowany - zapewnia obsługa toru we Wrocławiu.

Zresztą tak to wyglądało jeszcze przed epidemią. Chętni mogli przychodzić ze swoimi kominiarkami, a jeśli jej nie mieli, to można ją było kupić na miejscu. Zazwyczaj w cenie około 10 złotych.

Nasi rozmówcy podkreślają, że na największe zainteresowanie liczą w weekendy. - To zawsze był największy ruch. Zobaczymy więc, jak sytuacja będzie wyglądała w sobotę - zastanawiają się jednym głosem właściciele torów.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Obejrzyj i dowiedz się, jak chronić się przed koronawirusem

Wybrane dla Ciebie
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. Jest reakcja MSZ
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. Jest reakcja MSZ
Co z cenami ropy, gazu i paliw po ataku na Iran. Ta kwestia jest teraz kluczowa [OPINIA]
Co z cenami ropy, gazu i paliw po ataku na Iran. Ta kwestia jest teraz kluczowa [OPINIA]
"Superbroń" i masowa inwigilacja? Open AI przyjmuje kontrowersyjny projekt
"Superbroń" i masowa inwigilacja? Open AI przyjmuje kontrowersyjny projekt
Kapitanowie wolą nie ryzykować. Robi się tłoczno przed i za Cieśniną Ormuz
Kapitanowie wolą nie ryzykować. Robi się tłoczno przed i za Cieśniną Ormuz
Paraliż lotniczy na Bliskim Wschodzie. Oto co trzeba wiedzieć
Paraliż lotniczy na Bliskim Wschodzie. Oto co trzeba wiedzieć
Chaos w Dubaju. Podróżni koczują w  terminalu, miasto opustoszało
Chaos w Dubaju. Podróżni koczują w terminalu, miasto opustoszało
Atak na tankowiec w pobliżu Cieśniny Ormuz. Cztery osoby ranne
Atak na tankowiec w pobliżu Cieśniny Ormuz. Cztery osoby ranne
"Relacje o charakterze kolonialnym". Obawy państw Mercosur ws. umowy z UE
"Relacje o charakterze kolonialnym". Obawy państw Mercosur ws. umowy z UE
Czesi na polskich torach. Oto co RegioJet i Leo Express oferują od 1 marca
Czesi na polskich torach. Oto co RegioJet i Leo Express oferują od 1 marca
W cieniu uderzenia w Iran. Tak USA szykują "broń" nowej generacji
W cieniu uderzenia w Iran. Tak USA szykują "broń" nowej generacji
Co może zrobić Iran? "Ma duże zapasy min i rakiet krótkiego zasięgu"
Co może zrobić Iran? "Ma duże zapasy min i rakiet krótkiego zasięgu"
Kto przejmie władzę w Iranie po upadku reżimu? Donald Trump zabrał głos
Kto przejmie władzę w Iranie po upadku reżimu? Donald Trump zabrał głos