Pierwszy McDonald's w Polsce. Postawili warunek. "Nie mieliśmy, ale mieliśmy mieć"

Rafał Sonik najpierw wprowadził ze wspólnikiem do Polski McDonald'sa, później zbudował sieć stacji BP. Amerykanie postawili warunek: 10 milionów dolarów. - Nie mieliśmy tych 10 milionów, ale to tak jak w słynnym skeczu: nie mieliśmy, ale mieliśmy mieć - opowiada Sonik w "Biznes Klasie". Zobacz całą rozmowę w serwisie YouTube.

Rafał Sonik, właściciel Gemini HoldingRafał Sonik, właściciel Gemini Holding
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Łukasz Kijek

"Biznes Klasa" to program money.pl dostępny na YouTube'ie. Szef redakcji Łukasz Kijek prowadzi w nim rozmowy z przedsiębiorcami - o ich życiu, biznesie, zarobkach i wielu innych sprawach. Gościem ostatniego odcinka był Rafał Sonik, właściciel Gemini Holding - firmy deweloperskiej, do której należą centra handlowe w Tychach, Tarnowie i Bielsku-Białej. W styczniu 2015 roku wygrał 36. edycję Rajdu Dakar.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pierwszy McDonald's W Polsce "Amerykanie postawili jeden warunek" - Rafał Sonik w Biznes Klasie

Wprowadzał McDonald'sa do Polski

Rafał Sonik jest równie popularny zarówno w świecie biznesu, jak i sportu. W latach 90. wprowadzał do Polski McDonald'sa, a kilkanaście lat temu wygrał ekstremalnie trudny Rajd Dakar w kategorii kładów. Sonik opowiedział nam swoją historię biznesową, która zaczęła się jeszcze w latach 80., ale realnie rozkwitła po upadku komunizmu.

To był jeden z najpiękniejszych momentów mojego życia. To była wiosna 1990, miałem biuro przy ulicy Małej w Krakowie. Ze względu na upadek państwowych sieci handlowych musiałem przestawić biznes i zatrudniłem ponad 400 osób w krótkim czasie. Kolejka chętnych do pracy była przez całą ulicę Małą, aż pod Filharmonię. To był polski entuzjazm do gospodarki rynkowej na początku lat 90. - wspomina.

- Po wprowadzeniu planu Balcerowicza musieliśmy przejść do detalu, by wypełnić miejsce po upadłych domach towarowych. W 1990 roku zrobiliśmy ponad 6,5 miliona dolarów sprzedaży. To przyciągnęło uwagę McDonald'sa - opowiada.

- Zadzwonił do mnie pewnego pięknego dnia Jurek Starak z Warszawy w 1991 roku i mówi: "Rafał, słyszałem, że masz w Krakowie najlepszą lokalizację twojego domu towarowego, że on hula bardzo dobrze, a u mnie właśnie siedzą panowie z McDonald'sa w Polsce" - dodaje Sonik.

Żeby zacząć inwestycję w sieć restauracji fast food, na początek potrzebny był ogromny kapitał, którego Sonik ze wspólnikiem nie mieli. - McDonald's postawił wtedy taki warunek, że jeżeli chcemy być partnerem w biznesie, to pierwsze 10 milionów dolarów musi zainwestować przedsiębiorca z kraju, bo jest spora niepewność otoczenia prawnego, biznesowego. Czyli jak już lokalny biznes, lokalny przedsiębiorca ma być dopuszczony do tego biznesu, to musi ponieść istotną część odpowiedzialności za losy biznesu i ryzyko, które wtedy były wciąż istotne. Nie mieliśmy tych 10 milionów dolarów, ale to tak jak w słynnym skeczu: nie mieliśmy, ale mieliśmy mieć. No i tak się ułożyło, że w efekcie trzy miliony zebraliśmy między sobą, a siedem pożyczyliśmy z banku - mówi gość "Biznes Klasy".

Sonik przyznaje, że także dziś inwestycja w McDonald's jest rentowna i opłacalna. Ale nie ukrywa, że wtedy też nauczył się negocjować i grać o wyższą stawkę z inwestorami zagranicznymi.

Po McDonald's zbudował sieć stacji BP w Polsce

McDonald's błyskawicznie zauważył potencjał polskiego rynku. Dlatego inwestycja Sonika wraz z wspólnikiem zatrzymała się na sześciu lokalach. Inaczej było już z kolejnym światowym graczem, tym razem na rynku paliwowym.

- Z siecią BP już ten scenariusz był prawidłowy, czyli zawalczyłem o maksa i faktycznie się udało w tym kluczowym momencie pokazać, że scenariusz wspólny jest dużo lepszy od scenariusza bez spółki. Najpierw musieliśmy pokazać to na dokumentach i teoretycznie w biznesplanie, a później w ciągu kolejnych 7 lat to udowodnić. Bo BP wchodziło do Polski jako jeden z ostatnich dużych koncernów naftowych, a w 2001 roku byliśmy numerem 1 wolumenowo. To był naprawdę spory projekt. Ponad miliard dolarów przychodu w 2000 albo 2001 roku, ponad 3000 osób w sumie w biznesie zatrudnionych od zera - opowiada Sonik.

Pieniądze nie powinny być pasją

Dziś Rafał Sonik prowadzi biznes, który według jego wyceny wart jest około miliarda złotych. - Po akwizycjach myślę, że miliard złotych ze sporym plusem i wcale nie uważam, żeby to był jakiś fetysz. Oczywiście fajnie, że tak jest, ale nie fetyszyzowałbym tego z wielu różnych powodów. Ważne jest to, żeby robić biznes z ludźmi i w okolicznościach, które dają powody do radości, do satysfakcji, do spełnienia - opowiada Sonik.

Według niego pieniądze nie powinny być celem samym w sobie, ale nie ukrywa, że sam zna wielu polskich milionerów, którzy zapewne by się z nim nie zgodzili. - Przede wszystkim to powoduje, że sami zawężają sobie pole do tego, jak odbierają rzeczywistość. Bo chcą mieć lepszy jacht, większy samolot i to jest cel sam w sobie, a nie to, by przeżyć coś cenniejszego albo dać z siebie więcej i dzięki temu przyjąć więcej od świata zewnętrznego, choćby od bliskich - podsumowuje Sonik.

W poprzednich odcinkach "Biznes Klasy" Łukasz Kijek rozmawiał z:

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Atak na tankowiec w pobliżu Cieśniny Ormuz. Cztery osoby ranne
Atak na tankowiec w pobliżu Cieśniny Ormuz. Cztery osoby ranne
"Relacje o charakterze kolonialnym". Obawy państw Mercosur ws. umowy z UE
"Relacje o charakterze kolonialnym". Obawy państw Mercosur ws. umowy z UE
Czesi na polskich torach. Oto co RegioJet i Leo Express oferują od 1 marca
Czesi na polskich torach. Oto co RegioJet i Leo Express oferują od 1 marca
"Nie do przyjęcia". Spór o technologię AI w wojsku USA. Pentagon zdecydował
"Nie do przyjęcia". Spór o technologię AI w wojsku USA. Pentagon zdecydował
Co może zrobić Iran? "Ma duże zapasy min i rakiet krótkiego zasięgu"
Co może zrobić Iran? "Ma duże zapasy min i rakiet krótkiego zasięgu"
Kto przejmie władzę w Iranie po upadku reżimu? Donald Trump zabrał głos
Kto przejmie władzę w Iranie po upadku reżimu? Donald Trump zabrał głos
Ali Chamenei nie żyje. Sprawował niemal absolutną władzę w Iranie
Ali Chamenei nie żyje. Sprawował niemal absolutną władzę w Iranie
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
"Operacja dekapitacja". Wszystko, co wiemy o ataku USA i Izraela na Iran
"Operacja dekapitacja". Wszystko, co wiemy o ataku USA i Izraela na Iran