Stanowisko zlikwidowane, ale "szef pana Areczka" nie chce odejść

Stanisław Derehajło, rolnik i samorządowiec z Podlasia, który siedem lat temu zaczął pracować w Narodowym Instytucie Sieci Edukacyjnej (NASK), mimo zlikwidowania stanowiska, wciąż jest zatrudniony w instytucie. Próby zwolnienia go zakończyły się fiaskiem - informuje "Puls Biznesu".

Konferencja Agrounii i Porozumienia
18.04.2023 Warszawa  Konferencja Agrounii i Porozumienia fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER
n/z: Stanislaw Derehajlo
Zbyszek Kaczmarek/REPORTERStanisław Derehajło, rolnik i samorządowiec z Podlasia, mimo zlikwidowania stanowiska nadal pracuje w NASK
Źródło zdjęć: © East News | Zbyszek Kaczmarek/REPORTER

Siedem lat temu, kiedy Ministerstwem Cyfryzacji kierowała Anna Streżyńska, opinia publiczna była zaskoczona informacją, że Stanisław Derehajło, rolnik, pszczelarz i wielokrotny wójt gminy Boćki z Podlasia, otrzymał posadę doradcy w instytucie zajmującym się między innymi cyberbezpieczeństwem - przypomina dziennik.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polak sprzedaje roboty warte miliony. Utrze nosa gigantowi? Cezary Kozanecki w Biznes Klasie

Uznano to za przejaw politycznego nepotyzmu, ponieważ Derehajło był wówczas członkiem partii Polska Razem Jarosława Gowina, która wchodziła w skład koalicji rządzącej. Pomogła w tym rekomendacja Anny Streżyńskiej.

Stanisław Derehajło nadal pracuje w NASK, mimo iż jego stanowisko zostało zlikwidowane. "Puls Biznesu" przypomina, że jest on znany z memów o szefie pana Areczka, który jest uosobieniem "biznesowego Janusza".

Pracę w NASK Derehajło rozpoczął w 2017 roku jako doradca dyrektora ds. kontaktów z jednostkami samorządu terytorialnego. Zatrudnienie wójta Bociek na takim stanowisku z pensją wynoszącą, według nieoficjalnych informacji, kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie, wywołało oskarżenia o nepotyzm. "Pszczelarz gawędziarz od Gowina z posadą w cyberbezpieczeństwie" - informowała "Gazeta Wyborcza".

- Nie poszukiwałem pracy, nie byłem bezrobotny. Zrezygnowałem wówczas z funkcji wójta gminy - mówi samorządowiec w rozmowie z "PB" Stanisław Derehajło.

Zwolnienie jest niemożliwe. Potrzebna zgoda sejmiku

Stanisław Derehajło twierdzi, że pomagał przygotować ustawę o OSE. Jeszcze przed zamknięciem projektu, w listopadzie 2018 roku, udał się na bezpłatny urlop w związku z objęciem funkcji wicemarszałka województwa podlaskiego. Był na nim przez pięć lat, aż w grudniu ubiegłego roku wrócił na pełny etat do NASK na stanowisko doradcy ds. kontaktu z samorządami - wynika z informacji "Pulsu Biznesu".

Jak czytamy w dzienniku, NASK nie był zachwycony powrotem Derehajły. Próbował rozwiązać stosunek pracy, ale okazało się to niemożliwe. Powód? Stanisław Derehajło pełnił wówczas funkcję radnego wojewódzkiego, szef instytutu musiał uzyskać zgodę sejmiku na rozwiązanie umowy. Wystąpił o nią w styczniu.

"Radny stoi na stanowisku, że próba rozwiązania umowy o pracę jest podyktowana nie tyle zmianami organizacyjnymi, likwidacją stanowiska doradcy dyrektora w Centrum OSE a działalnością jako radnego Sejmiku Województwa Podlaskiego i ma podłoże polityczne" - czytamy w uzasadnieniu odmownej uchwały Sejmiku, do której dotarł dziennik. Stanisław Derehajło nie zamierza odchodzić z instytutu, bo uważą, że "jest potrzebny".

Nowe stanowisko dla samorządowca gotowe

- Uważam że moje kompetencje bardzo przydadzą się w instytucie. Jestem jedynym pracownikiem, który ma takie doświadczenie w samorządzie - argumentuje w rozmowie z "PB". Instytut miał jednak inny pomysł na niechcianego pracownika.

"Pracodawca polecił mu, by od pierwszego marca wykonywał pracę na stanowisku eksperta w Zespole Obsługi Klienta" - informuje biuro prasowe NASK w odpowiedzi na pytania "PB".

Według nieoficjalnych informacji "PB" władze NASK, nie mogąc zwolnić radnego, postanowiły wykorzystać mocne strony podlaskiego samorządowca i lokalne znajomości. Od czerwca ma się on zajmować pozyskaniem nieruchomości dla oddziału NASK w Białymstoku, który obecnie działa w wynajmowanym biurze - czytamy w dzienniku.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
Tankowce zawracają z Cieśniny Ormuz. Orlen wydał oświadczenie ws. ropy
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
LOT zawraca samolot. ZEA zamykają przestrzeń
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Napięcie w Cieśninie Ormuz. "Żaden statek nie przepłynie"
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
Ataki pogłębiają kryzys Iranu. Gospodarka pod rosnącą presją
"Operacja dekapitacja". Wszystko, co wiemy o ataku USA i Izraela na Iran
"Operacja dekapitacja". Wszystko, co wiemy o ataku USA i Izraela na Iran
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ropa po 150 dol.? Skandynawia kreśli czarne scenariusze
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Ataki Iranu obejmują Katar. To zagrożenie dla dostaw gazu do Polski? Minister Energii odpowiada
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Atak na Iran zamyka niebo. Loty masowo wstrzymywane
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Polska sprowadza LNG z Kataru. "Źródło ogromnej niestabilności"
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Czy USA mają gotowy plan politycznej transformacji Iranu? [OPINIA]
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
Izrael i USA atakują Iran. Ministerstwo Infrastruktury reaguje
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa
USA i Izrael uderzają w Iran. Stawką jest bomba atomowa