"To obnaża unijną hipokryzję". Awantura o dojazdy europosłów

Administracja Parlamentu Europejskiego ostrzega europosłów podróżujących z Brukseli do Strasburga o brakach paliwa we Francji. - To pokazuje absurd dojazdów z Brukseli do Strasburga – stwierdził europoseł Daniel Freund (Zieloni). - Bezsensowność przemieszczania się między Brukselą a Strasburgiem obnaża unijną hipokryzję - uważa europosłanka Jadwiga Wiśniewska (EKR). Każdego miesiące tysiące osób pracujących w PE pokonuje te trasę pociągami i samochodami, a roczne koszty sięgają milionów euro.

reporter_baza_2022-03
President of the European Parliament Roberta Metsola delivers a speech during an extraordinary session of the European Parliament on Ukraine on March 1, 2022 in Brussels, Belgium. Ukrainian President Volodymyr Zelenskyy declared: 'We pay such a price to have the same rights as you'.
Thierry Monasse/REPORTERKażdego miesiące tysiące osób pracujących w PE pokonuje trasę Bruksela-Strasburg pociągami i samochodami, a roczne koszty sięgają milionów euro
Źródło zdjęć: © East News | Thierry Monasse/REPORTER

W specjalnym mailu administracja PE ostrzegła europosłów, że z powodu strajku w rafineriach we Francji są problemy z zaopatrzeniem stacji benzynowych. Wzdłuż drogi prowadzącej z Luksemburga do stolicy Alzacji w poniedziałek na stacjach nie było benzyny.

"Już prawie godzinę stoimy w korku na autostradzie"

Zdaniem części europosłów, taka sytuacji obrazuje absurd comiesięcznych, a niekiedy odbywających się dwa razy w miesiącu dojazdów z Brukseli do oddalonego od niej o ok. 450 km Strasburga. Każdego miesiące tysiące osób pracujących w PE pokonuje te trasę pociągami i samochodami, a roczne koszty sięgają milionów euro.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ryszard Czarnecki przerywa milczenie ws. kilometrówek. "Ze spokojem czekam na wyjaśnienie sprawy"

Siedziba PE w Strasburgu jest jednak zapisana w traktacie unijnym, a na jakiekolwiek zmiany nie chce zgodzić się Francja. Każda sesja oznacza ogromne pieniądze dla hotelarzy i restauratorów ze stolicy Alzacji. To też kwestia prestiżu. W efekcie za przejazdy europosłów, ich asystentów i pracowników administracji z Brukseli do Strasburga płacą każdego roku europejscy podatnicy.

"Dlaczego wciąż to robimy?!" - pyta europoseł Freund na Twitterze.

Dojazdy tysięcy ludzi powodują też korki na trasie. W poniedziałek ambasador Estonii przy UE Aivo Orav zamieścił zdjęcie z podróży na posiedzenie ministrów spraw zagranicznych w Luksemburgu. "Wygląda na to, że nie ma dziś szans na dotarcie na posiedzenia Rady do Spraw Zagranicznych w Luksemburgu. Już prawie godzinę stoimy w korku na autostradzie Bruksela-Luksemburg" – napisał.

Dojazdy do Strasburga to "marnotrawienie czasu i pieniędzy"

Zdaniem europosłanki Wiśniewskiej, "bezsensowność przemieszczania się między Brukselą a Strasburgiem obnaża unijną hipokryzję".

- Niby Bruksela troszczy się o ochronę klimatu, niby PE szuka oszczędności m.in. poprzez obniżenie temperatury w swoich budynkach - od czwartku do poniedziałku w ogóle nie ma ogrzewania - a z drugiej strony wydaje ogromne pieniądze na transport, mimo że te same spotkania mogą się odbyć w Brukseli - powiedziała PAP.

Dodała, że w czasie pandemii Covid-19 sesje plenarne, po etapie pracy zdalnej, odbywały się w siedzibie PE w Brukseli i to rozwiązanie się sprawdziło. - Mało tego, komfort pracy europosłów i pracowników znacząco wzrósł, nie trzeba było bowiem przenosić się na kilka dni do Strasburga, co zawsze stanowi duże wyzwanie organizacyjne, ale jest także marnotrawieniem czasu, a przede wszystkim pieniędzy unijnych podatników. Niestety pod wpływem silnych nacisków Francji, ówczesny przewodniczący PE zdecydował, by przywrócić sesje plenarne w Strasburgu - dodała Wiśniewska.

Siedziba Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, broniona przez Francję, jest od lat przedmiotem debaty, a krytycy comiesięcznych podróży między Brukselą a Strasburgiem uznają je za zbyteczne i kosztowne.

Wybrane dla Ciebie
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. Jest reakcja MSZ
Polacy utknęli na Bliskim Wschodzie. Jest reakcja MSZ
Co z cenami ropy, gazu i paliw po ataku na Iran. Ta kwestia jest teraz kluczowa [OPINIA]
Co z cenami ropy, gazu i paliw po ataku na Iran. Ta kwestia jest teraz kluczowa [OPINIA]
"Superbroń" i masowa inwigilacja? Open AI przyjmuje kontrowersyjny projekt
"Superbroń" i masowa inwigilacja? Open AI przyjmuje kontrowersyjny projekt
Kapitanowie wolą nie ryzykować. Robi się tłoczno przed i za Cieśniną Ormuz
Kapitanowie wolą nie ryzykować. Robi się tłoczno przed i za Cieśniną Ormuz
Paraliż lotniczy na Bliskim Wschodzie. Oto co trzeba wiedzieć
Paraliż lotniczy na Bliskim Wschodzie. Oto co trzeba wiedzieć
Chaos w Dubaju. Podróżni koczują w  terminalu, miasto opustoszało
Chaos w Dubaju. Podróżni koczują w terminalu, miasto opustoszało
Atak na tankowiec w pobliżu Cieśniny Ormuz. Cztery osoby ranne
Atak na tankowiec w pobliżu Cieśniny Ormuz. Cztery osoby ranne
"Relacje o charakterze kolonialnym". Obawy państw Mercosur ws. umowy z UE
"Relacje o charakterze kolonialnym". Obawy państw Mercosur ws. umowy z UE
Czesi na polskich torach. Oto co RegioJet i Leo Express oferują od 1 marca
Czesi na polskich torach. Oto co RegioJet i Leo Express oferują od 1 marca
W cieniu uderzenia w Iran. Tak USA szykują "broń" nowej generacji
W cieniu uderzenia w Iran. Tak USA szykują "broń" nowej generacji
Co może zrobić Iran? "Ma duże zapasy min i rakiet krótkiego zasięgu"
Co może zrobić Iran? "Ma duże zapasy min i rakiet krótkiego zasięgu"
Kto przejmie władzę w Iranie po upadku reżimu? Donald Trump zabrał głos
Kto przejmie władzę w Iranie po upadku reżimu? Donald Trump zabrał głos