Zwrot ws. zarządu NBP. Premier ogłosił

Premier Donald Tusk potwierdził, że złożył kontrasygnatę pod propozycjami nowych członków zarządu NBP. – Groził nam klincz, brak zarządu, brak możliwości prowadzenia prac NBP i dlatego zdecydowałem się na ten krok i ten gest i zaakceptowałem proponowane zmiany – mówił premier przed posiedzeniem rządu.

Donald Tusk, Adam Glapiński Premier Donald Tusk i prezes NBP Adam Glapiński
Źródło zdjęć: © KPRM | NBP
Katarzyna KalusTomasz Setta

– Zgodnie z rekomendacją pana ministra Domańskiego złożyłem podpis, kontrasygnatę pod propozycjami nowych członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Odesłaliśmy już te dokumenty do prezydenta, bo tam jeszcze trzeba jego podpisu – powiedział premier przed wtorkowym posiedzeniem rządu.

Dla mnie jest bardzo ważne – ktoś w naszym kraju musi myśleć o tym, jak stabilizować sytuację, jak stabilizować polskiego złotego. Niezależnie od tego, jak wyglądają sprawy prezesa Adama Glapińskiego, mówię tutaj o postępowaniu w Sejmie, to sam Narodowy Bank Polski musi być chroniony przede wszystkim przed jakimiś niepotrzebnymi wstrząsami. Groził nam taki klincz, brak zarządu, brak możliwości prowadzenia prac NBP i dlatego zdecydowałem się na ten krok i ten gest i zaakceptowałem proponowane zmiany – dodał.

Źródło w NBP: skutki prawne mogłyby być bardzo poważne

Nasi rozmówcy z Narodowego Banku Polskiego spodziewali się, że premier prędzej czy później prawdopodobnie zgodzi się na uzupełnienie składu zarządu. – Moim zdaniem "uzysk polityczny" z zablokowania tych nominacji byłby ograniczony, bo chyba niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, kto w ogóle wchodzi w skład zarządu, natomiast skutki prawne mogłyby być bardzo poważne – mówi money.pl źródło w NBP.


WIDEO
Były ambasador RP: upadek Putina może wywołać rozpad Rosji

Jak tłumaczy, na krótką metę można byłoby wyobrazić sobie funkcjonowanie banku z zarządem o ograniczonej liczbie członków. Ale w dłuższej perspektywie aktywność zarządu jest niezbędna do podejmowania wielu działań wskazanych w ustawie.

– Prezes, zarząd i Rada Polityki Pieniężnej to jeden spójny organizm – komentuje nasz rozmówca i zwraca uwagę, że decyzje podejmowane przez zarząd w niepełnym składzie mogłyby wiązać się z ryzykiem ich podważenia.

Dodaje przy tym, że o ile w przypadku Trybunału Konstytucyjnego obecna koalicja rządowa może uzasadniać podejmowane przez siebie decyzje głębokim kryzysem trwającym od wielu lat, o tyle w przypadku Narodowego Banku Polskiego trudno było o podobną argumentację. – Prawdę mówiąc, takiego wyjaśnienia dla zablokowania tych nominacji po prostu nie było – słyszymy.

Problem z NBP. O co chodzi?

Obecny zarząd NBP liczy minimalną przewidzianą prawem liczbę 6 osób. 4 listopada upływa kadencja wiceprezesa NBP Adama Lipińskiego. Jeżeli wakat po Lipińskim nie zostałby uzupełniony, liczba członków zarządu spadłaby poniżej poziomu wymaganego ustawą o NBP.

Problem niepełnej obsady zarządu miał zostać rozwiązany już w pierwszej połowie tego roku. Prezes Adam Glapiński już na przełomie lutego i marca skierował do prezydenta Karola Nawrockiego wnioski o powołanie do władz banku czterech osób.

Wtedy jednak kontrasygnaty, czyli zgody premiera Tuska, zabrakło. Wnioski wróciły do Narodowego Banku Polskiego bez podpisu z Kancelarii Premiera.

W ubiegłym miesiącu nastąpiła kolejna próba. Prezydent Nawrocki przekazał w październiku do kontrasygnaty premiera wniosek o powołanie do zarządu NBP trzech obecnych członków RPP, Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka, Marcina Zarzeckiego oraz byłej wiceprezes NBP w latach 2020-26 Marty Kightley. To pod tym dokumentem podpisał się szef rządu, co ogłosił we wtorek.

Zgodnie z ustawą w skład zarządu Narodowego Banku Polskiego wchodzą prezes banku centralnego oraz od sześciu do ośmiu członków, w tym dwóch wiceprezesów. Kadencja członków zarządu trwa 6 lat, a ta sama osoba nie może pełnić tej funkcji dłużej niż dwie kolejne kadencje.

Członkowie zarządu są powoływani i odwoływani przez prezydenta na wniosek prezesa NBP. Jednakże zgodnie z konstytucją, co do zasady akty urzędowe prezydenta wymagają kontrasygnaty premiera z wyjątkiem m.in. wniosku do Sejmu o powołanie prezesa NBP czy członków RPP. Kontrasygnaty wymaga zatem powołanie członków zarządu banku centralnego.

Aktualny skład zarządu NBP wraz z upływem kadencji:

  • Adam Lipiński – wiceprezes NBP – kadencja do 4 listopada 2026 r.,
  • Marta Gajęcka – kadencja do 1 stycznia 2027 r.,
  • Paweł Mucha – kadencja do 1 września 2028 r.,
  • Artur Soboń – kadencja do 6 grudnia 2029 r.,
  • Rafał Sura – kadencja do 28 lipca 2028 r.,
  • Paweł Szałamacha – kadencja do 12 października 2028 r.

Wybrane dla Ciebie