Kolejny zwrot w przetargu na Rail Baltikę w Polsce. Giganci wykluczeni przez KIO
Kolejny zwrot w przetargu na Rail Baltikę w Polsce. Giganci wykluczeni przez KIO
W poniedziałek doszło do kolejnego zwrotu akcji w głośnym przetargu na budowę szlaku Rail Baltica między Białymstokiem a Ełkiem. Krajowa Izba Odwoławcza nakazała bowiem wykluczenie kolejnego zwycięskiego oferenta, co stawia PKP PLK przed ponownym wyborem wykonawcy, jak dowiedział się money.pl.
Pociąg PKP Intercity na zmodernizowanym odcinku Rail Baltiki
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy
Krajowa Izba Odwoławcza w poniedziałek (16 marca) wydała wyrok, w którym nakazała PKP Polskim Liniom Kolejowym unieważnienie wyboru oferty najkorzystniejszej w przetargu na budowę szlaku Rail Baltica między Białymstokiem a Ełkiem - dowiedział się money.pl.
Zamawiający, jak potwierdza nam Tomasz Łotowski z zespołu prasowego PKP PLK, ma wrócić do badania i oceny ofert. Wyrok KIO stanowi, że spółka kolejowa ma odrzucić propozycję konsorcjum firm Budimex, Budimex Kolejnictwo i PORR, którą uznano za najkorzystniejszą.
"PKP PLK SA są zobligowane do wykonania wyroku i odrzucenia oferty konsorcjum. Po unieważnieniu wyboru zostanie powtórzona czynność badania i oceny ofert, a w konsekwencji nastąpi ponowny wybór oferty najkorzystniejszej" - informuje Łotowski.
"W naszej ocenie istnieją daleko idące wątpliwości co do terminowości złożenia odwołania, a tym samym, czy z przyczyn formalnych powinno podlegać ono rozpatrzeniu przez KIO, w szczególności biorąc pod uwagę wcześniejszą ocenę dokumentów dokonaną przez Zamawiającego" - czytamy w stanowisku przesłanym przez Martynę Wróbel, rzeczniczkę prasową Budimeksu.
Przedstawicielka firmy poinformowała, że po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku spółka przeanalizuje jego treść i podejmie decyzję co do dalszych kroków prawnych.
"Dodatkowo szczególne wątpliwości może budzić dopuszczenie do ponownego inicjowania sporu w oparciu o argumenty o tożsamym lub bardzo zbliżonym charakterze, zwłaszcza że w ramach tego samego przetargu Krajowa Izba Odwoławcza już wcześniej dwukrotnie wypowiadała się w ich temacie" - twierdzi Wróbel.
"Każdy wykonawca, który zobowiązany jest do przeprowadzenia procedur self-cleaningu, robi to w najlepszej wierze zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz w oparciu o dostępne instrukcje i praktykę rynkową, przedstawiając szeroki materiał wyjaśniający i dowodowy. Problem polega jednak na tym, że na rynku nadal brakuje jasnych, obligatoryjnych i jednolitych wytycznych określających, jak w praktyce powinien wyglądać self-cleaning i według jakich standardów powinien być oceniany" - zwraca uwagę rzeczniczka Budimeksu.
Wróbel sprawę podsumowuje w następujący sposób: "Dlatego od dłuższego czasu apelujemy o doprecyzowanie zasad stosowania self-cleaningu oraz wprowadzenie jasnych, obligatoryjnych i przewidywalnych standardów jego oceny. Państwo i rynek potrzebują systemu zamówień publicznych, który oparty jest na czytelnych regułach i spójnych decyzjach".
Smaku dodaje fakt, kto składał odwołania do KIO na kogo. Na wybór Mirbudu i Torpolu odwołanie złożyło konsorcjum z Budimeksem na czele, czyli to, które złożyło drugą najniższą ofertę. Na wybór Budimexu i partnerów - do Izby poskarżyły się spółki Track Tec Construction i Intop, które zaoferowały trzecią najniższą kwotę.
Przypomnijmy, że oferty w przetargu PKP PLK otworzyły 12 sierpnia. Budżet zadania opiewa na ok. 6 mld zł łącznie z opcjami poszerzenia zakresu prac. Wpłynęło pięć propozycji, które prezentujemy od najniższej do najwyższej:
Mirbud i Torpol: ok. 4,567 mld zł,
Budimex, Budimex Kolejnictwo i Porr: ok. 4,977 mld zł,
Ostatnie plany PKP PLK stanowiły, że umowę z wykonawcą brakującego odcinka międzynarodowego szlaku podpiszą do połowy 2026 r., aby rozpoczęcie robót nastąpiło w czwartym kwartale.
Kolejny zwrot w przetargu stawia znak zapytania przy tych planach. Mirbud nie składa broni i walczy o przywrócenie oferty do wyboru PKP PLK. Na stanowisko Budimeksu, jak wspomnieliśmy, czekamy. Zamawiający nie odpowiedział na pytanie money.pl, czy brane pod uwagę jest ponowienie postępowania.
Przetarg obejmuje modernizację 96‑kilometrowego odcinka międzynarodowej trasy Rail Baltica na odcinku Białystok–Ełk. Będzie to drugi, po wcześniej realizowanych pracach, modernizowany fragment tej linii w województwie podlaskim oraz części województwa warmińsko‑mazurskiego, stanowiącej element szlaku prowadzącego w kierunku państw nadbałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii.
We wcześniejszych latach zmodernizowano w Podlaskiem 76‑kilometrowy odcinek Czyżew–Białystok na trasie Warszawa–Białystok, będącej fragmentem linii E75 Rail Baltica.
Na trasie Białystok–Ełk zostanie dobudowany drugi tor oraz wdrożony nowoczesny system sterowania ruchem kolejowym. Prace modernizacyjne obejmą 8 stacji, 10 przystanków kolejowych, 20 wiaduktów drogowych oraz 12 wiaduktów kolejowych.
Po zakończeniu inwestycji pociągi mają osiągać prędkość do 200 km/h, a czas przejazdu z Białegostoku do Ełku ma skrócić się do 55 minut. Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach programu CEF (Łącząc Europę).
Jacek Losik, dziennikarz money.pl
Jacek Losik
Jacek Losik dziennikarzem jest od 2014 r. Zaczynał od razu po studiach w "Dzienniku Łódzkim". Następnie, po krótkim epizodzie w MPK-Łódź, pisał dla lokalnego oddziału "Gazeta Wyborcza". W money.pl - tak jak w poprzednich redakcjach - zajmuje się szeroko rozumianymi inwestycjami infrastrukturalnymi (m.in. kolejowymi i drogowymi) oraz transportem.