W rozmowie z IAR profesor Nowak-Far zaznaczył, że każde z państw członkowskich Wspólnoty samodzielnie stanie wobec kwestii uznania - bądź nie - niepodległości Abchazji i Osetii Południowej. Wyjaśnił, że - wbrew częstym wyobrażeniom - Bruksela nie może narzucić rządom państw członkowskich podjęcia jakiejkolwiek decyzji w takich sprawach.
Abchazja i Osetia Południowa to dwie zbuntowane prowincje, które leżą w granicach terytorialnych Gruzji, ale od kilkunastu lat nie uznają władzy w Tbilisi. Mają za to swoich własnych prezydentów i parlamenty. To właśnie władze obu republik apelowały do Rosji, by uznała ich niepodległość. Dziś prezydent Miedwiediew podpisał dekret w tej sprawie.