Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
MWL
|

To będzie dramat dla samozatrudnionych. ZUS policzył, na jakie emerytury będą mogli liczyć

573
Podziel się:

Obecni 40-latkowie prowadzący firmy w momencie zakończenia aktywności zawodowej mogą liczyć co najwyżej na minimalne emerytury z ZUS - ostrzega "Dziennik Gazeta Prawna". I dodaje, że tę niewesołą perspektywę potwierdzają wyliczenia Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jest jeszcze jeden problem. Będzie do nich dopłacać państwo.

To będzie dramat dla samozatrudnionych. ZUS policzył, na jakie emerytury będą mogli liczyć
Prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska. Prognozy emerytalne Zakładu dla samozatrudnionych nie są optymistyczne (East News, Jacek Dominski/REPORTER)

Ma się tak stać mimo wzrostu składek na ubezpieczenia społeczne. Z początkiem 2023 r. obciążenia na rzecz ZUS mają wzrosnąć o 200 zł z 1211 do 1418 zł miesięcznie. Będzie to rekordowa podwyżka składek do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Kwota ta nie obejmuje składki zdrowotnej, której wysokość uzależniona jest od dochodu (lub przychodów w przypadku ryczałtu).

Jak czytamy w "DGP", ZUS wyliczył, że ryzyko otrzymywania najniższej emerytury przez obecnych 40-latków prowadzących działalność gospodarczą, dotyczy przede wszystkim kobiet.

Przykładowa samozatrudniona, która ma obecnie 43 lata i w 2039 r. przejdzie na emeryturę (po 30 latach prowadzenia działalności), uzbiera na świadczenie w wysokości 2254 zł. Przy czym za 17 lat najniższa emerytura ma wynosić 3456 zł, co będzie stanowić około 20 proc. przeciętnego wynagrodzenia - czytamy w dzienniku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Państwo wystawiło rachunek Polakom. Wiek emerytalny w górę?

Będziemy dopłacać do emerytur samozatrudnionych.

Jest jednak i dobra wiadomość. "Państwo dopłaci takiej emerytce różnicę - oczywiście z publicznej kasy" - napisano dalej.

W lepszej sytuacji będą mężczyźni. W drugiej symulacji dla 48-latka, który przejdzie na emeryturę również w 2039 r, ale po 35 latach prowadzenia firmy, jego emerytura wyniesie 3230 zł. "Oznacza to, że za 17 lat podatnicy będą musieli co miesiąc dorzucić mu 226 zł" - pisze "DGP".

- Problem ten to efekt tego, że obecny system jest nieelastyczny, przez co osoby ze stosunkowo niskimi dochodami płacą składki w wysokości niedostosowanej do ich możliwości finansowych - uważa Łukasz Kozłowski, ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich, w rozmowie z gazetą.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(573)
Mamoń inżynie...
5 miesięcy temu
Źle skonstruowany system emerytalny dla samozatrudnionych. Przykre. Będzie płacz.
TO JA TRACĘ
9 miesięcy temu
W tej chwili rząd zabiera mi prawie 40 % procent dochodów w postaci składek ZUS zdrowotnej i podatku. To JA dopłacam do tego systemu rozdawnictwa. I proszę nie pisać tych podłych tekstów jak to ZUS na mnie straci kiedy przejdę na emeryturę . Cale lata pracy to ja trace na podatkach.
Jackowski
rok temu
Wy się nie martwcie co będzie za 17 lat,tego nikt nie wie,Lepiej martwić się trzeba co będzie jutro,pojutrze.A taki pismaczek nadęty już przewiduję ...idż do lekarza on ci powie napewno co ci dolega.
Emeryt
rok temu
Pani Ùścińska kiedy skończycie z praktykami emerytur o charakterze zaliczkowym.??????Od siedmiu miesięcy ZUS Grudziąc nie potrafi mi wyliczyć kapitału początkowego.Może pani szanowna profesor zabierze się za ten skandaliczny proceder.!!!!!!!!!!
Maja
2 lata temu
A te nasze składki jakby były oprocentowane albo włożone w akcje, czy jakieś fundusze, to pewnie wyszłoby znacznie więcej, a jak są wydawane na bieżąco na emerytury, to tak to wygląda.
...
Następna strona