Izraelski premier Benjamin Netanjahu użył w rozmowie z szefem niemieckiego MSZ Frank-Walterem Steinmeierem określenia zaczerpniętego z nazistowskiej propagandy.
Oświadczył bowiem, że wstrzymanie osadnictwa na Zachodnim Brzegu Jordanu oznaczałoby, że terytoria te byłyby _ Judenrein _, czyli oczyszczone z Żydów.
O poniedziałkowej rozmowie przy okazji wizyty Steinmeiera w Izraelu poinformowało w piątek otoczenie Netanjahu.
_ - Nie jest słuszne uczynienie z Judei-Samarii (biblijne określenie Zachodniego Brzegu) terytorium Judenrein _ - miał powiedzieć szef izraelskiego rządu w relacji jego bliskiego współpracownika. Zapytany o reakcję niemieckiego ministra odparł: _ A co mógł zrobić? Po prostu kiwnął głową _.
ZOBACZ TAKŻE:
Agencja AFP odnotowuje, że Netanjahu po raz pierwszy użył określenia, które zestawia wysuwane m.in. przez USA postulaty likwidacji osiedli żydowskiej i nazistowskiego antysemityzmu.
_ - Użycie tego określenia jest nie do przyjęcia i szczególnie niesprawiedliwe w stosunku do szefa dyplomacji Niemiec, kraju, który bardziej niż jakikolwiek inny sprzeciwia się nazistowskiej przeszłości _ - ocenił w wojskowym radiu były ambasador Izraela w Niemczech, Awi Primor. Według niego, słowa Netanjahu to _ banalizacja Szoah _.
Po spotkaniu w Jerozolimie Steinmeier wyraził opinię, że sprzeciw Izraela wobec wstrzymania osadnictwa na okupowanym Zachodnim Brzegu podkopuje nadzieje na wznowienie procesu pokojowego z Palestyńczykami.