Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Piotr Pszczółkowski zarabiał na długach szpitali. Teraz orzeka w Trybunale

1020
Podziel się:

Piotr Pszczółkowski, dziś sędzia Trybunału Konstytucyjnego, przez kilkanaście lat prowadził biznes, który polegał na reprezentowaniu spółki obracającej długami szpitali w procesach windykacyjnych.

Piotr Pszczółkowski zarabiał na długach szpitali. Teraz orzeka w Trybunale
(STANISLAW KOWALCZUK)

Piotr Pszczółkowski, dziś sędzia Trybunału Konstytucyjnego, przez kilkanaście lat prowadził biznes, który polegał na reprezentowaniu spółki obracającej długami szpitali w procesach windykacyjnych - dowiedziało się oko.press.

Sędzia Pszczółkowski zaczynał karierę jako początkujący prawnik w spółce Magellan. Reprezentował firmę przed sądem w dochodzeniu roszczeń od skupionych przez nią długów szpitali. Pszczółkowski postanowił założyć spółkę – Kancelarię Prawniczą Pszczółkowski i Wspólnik – dzięki której dzielił się zyskami z obsługi prawnej egzekucji szpitali z firmą Magellan.

Jak wynika z dziennikarskiego śledztwa oko.press, przez kolejną dekadę spółka przejęła i ściągnęła ze szpitali setki milionów złotych, a kancelaria przyszłego sędziego na windykacji i zastępstwie procesowym zarobiła około 8 mln zł. Tylko w ubiegłym roku wypracowała blisko 1,1 mln zł zysku, a sam Piotr Pszczółkowski zarobił 320 tys. zł.

System działał w ten sposób, że jeśli publiczna placówka medyczna popadała w kłopoty finansowe i nie spłacała zadłużenia, Magellan przekazywał sprawę do sądu. Tam reprezentował spółkę Pszczółkowski ze swoją kancelarią. Przegrana szpitala oznaczała nie tylko zwrot długów i naliczonych odsetek, ale i koszty związane z pracą kancelarii.

Zarabianie na kłopotach publicznej służby zdrowia przez prywatne firmy chciał ukrócić minister zdrowia Mariusz Łapiński. To on zwrócił się jako pierwszy do władz samorządowych, aby te poręczały szpitalom kredyty na spłatę zadłużenia. Szpitale zaś wpisywały do umów zakaz odsprzedaży długu bez zgody ministerstwa lub samorządu.

Dopiero w 2011 zostało to usankcjonowanie ustawą, która zakazywała sprzedaży długów szpitali bez zgody organów założycielskich i kierownictwa szpitali. Jak sugerują śledczy oko.press, Magellan skutecznie jednak omijał zapisy umów i obostrzenia ustawowe. Dzięki prawnikom, w tym i kancelarii Pszczółkowskiego, dalej zarabiał na kłopotach szpitali.

Jak? Dzięki tzw. programowi "gwarancja". Były to umowy między spółką a np. hurtowniami, czy usługodawcami placówek medycznych, na mocy których Magellan poręczał za szpital, a w razie braku spłaty w terminie regulował za niego zobowiązanie. Później zgłaszał się po należność w placówce medycznej. Te umowy zawierane miały być za plecami szpitali i bez wiedzy ich dyrektorów.

Jak pisze portal, sam Pszczółkowski również reprezentował Magellana w sprawie związanej z takim właśnie "pozornym poręczaniem" - choćby w przypadku zadłużonego szpitala SSSK nr 1 we Wrocławiu. Nasza prośba o odniesienie się do sprawy niestety spotkała się z brakiem reakcji ze strony sędziego Pszczółkowskiego. Pomimo prób kontaktu do momentu publikacji nie udało nam się uzyskać komentarza.

Wyrok Sądu Najwyższego ze stycznia 2015 raku stwierdził, że tego typu działania, jakich dopuszczał się programem "gwarancja" Magellan, czyli pozornego poręczenia długu szpitala, są nieważne. Pod koniec tego samego roku, już wówczas poseł z ramienia PiS, Piotr Pszczółkowski został wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego orzekającego o praworządności ustaw.

Opracował Przemysław Ciszak

wiadomości
gospodarka
najważniejsze
KOMENTARZE
(1020)
WYRÓŻNIONE
długo pis
9 lat temu
I wyszło z Szydła worka. A taki był Prawy i Ładny. Brawo Duda róbcie cuda.
długo pis
9 lat temu
Do Jarosława niewielkiego. Kończ Waść wstydu oszczędź
marconi
9 lat temu
Same pisowskie asy o podejrzanej reputacji.
...
Następna strona

© 2026 WIRTUALNA POLSKA MEDIA S.A.

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.
Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje się tutaj.