Bułgarski prezydent Rosen Plewnelijew zaapelował o rozpisanie referendum w sprawie kształtu systemu wyborczego. Szef państwa nie ma prawa do inicjatywy ustawodawczej, dlatego w odezwie telewizyjnej prezydent zwrócił się z tą propozycją do parlamentu.
Według Plewnelijewa skłoniła go do tego ożywiona dyskusja na temat charakteru systemu wyborczego, tocząca się obecnie w społeczeństwie bułgarskim. W referendum Bułgarzy mieliby wybierać między większościowym a proporcjonalnym systemem głosowania, zaaprobować lub odrzucić głosowanie obowiązkowe i możliwość głosowania elektronicznego.
W dyskusjach o zmianach prawa wyborczego pojawiają się głosy nawołujące do odejścia od obowiązującego systemu proporcjonalnego i wprowadzenie większościowego, lecz są one raczej w mniejszości. Partie polityczne sprzeciwiają się zmianie systemu.
Uzasadniając konieczność referendum, prezydent podkreślił, że wprowadzenie obowiązkowego głosowania przyczyni się do eliminowania skutków zjawiska kupowania głosów, a elektroniczne głosowanie umożliwi udział w wyborach licznej rzeszy emigrantów. Referendum zgodnie z jego propozycją miałoby odbyć się razem z majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego.
Zjawisko kupowania głosów, zwłaszcza w środowisku romskim, stwierdzali obserwatorzy międzynarodowi, w tym OBWE, podczas wszystkich wyborów w ostatnich latach w Bułgarii - zarówno parlamentarnych, jak prezydenckich i samorządowych.
Według pierwszych komentarzy propozycja prezydenta może mieć na celu podniesienie frekwencji w wyborach do PE, która tradycyjnie jest niższa niż w wyborach krajowych. Propozycja padła tydzień po tym, jak parlament przyjął w pierwszym czytaniu nową ordynację wyborczą, wprowadzającą nieliczne zmiany w dotychczasowym systemie proporcjonalnym.
Czytaj więcej w Money.pl | |
---|---|
Drogi zasypane śniegiem, metrowe zaspy Na północnym wschodzie kraju wiele dróg jest nieprzejezdnych, silny wiatr utworzył ponad metrowe zaspy. Z powodu wiatru port w Warnie pracuje z przerwami. | |
Ambitne zamiary szefa nowej bułgarskiej partii W Sofii powstała nowa partia polityczna - Bułgaria bez cenzury. Jej założyciel i przewodniczący, były dziennikarz telewizyjny Nikołaj Barekow wyraził gotowość objęcia stanowiska premiera. | |
Za granicą pracuje więcej osób, niż w kraju Liczba zatrudnionych w kraju wynosi 2,2 mln, podczas gdy poza granicami na stałe lub dorywczo pracuje 2,5 mln Bułgarów. |